Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Konflikt Wisła - Legia. Agent Cierzniaka: W piłce nie ma miejsca na odwety

W środę Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych rozwiązała kontrakt Radosława Cierzniaka w trybie natychmiastowym z wyłącznej winy Wisły Kraków. - Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu kilku dni piłkarz podpisze kontrakt z Legią Warszawa – tłumaczy Interii Szymon Pacanowski, agent zawodnika.

- Na posiedzeniu Izby Radek był z naszym prawnikiem. Uzasadnienie powinno się pojawić w ciągu dwóch tygodni. Izba zastosowała natomiast rygor natychmiastowej wykonalności, co jest jednoznaczne z rozwiązaniem kontraktu. Izba orzekła, że klub rażąco naruszył zapisy regulaminu kontraktu - tłumaczy Interii Szymon Pacanowski, agent piłkarza.

Cierzniak, po tym, jak okazało się, że podpisał umowę z Legię, został przesunięty do rezerw Wisły, mógł trenować tylko indywidualnie. Zawodnik i jego menedżerowie zwrócili się do Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.

Reklama

Na ich korzyść działał fakt, że ówczesny trener Wisły Tadeusz Pawłowski, w jednym z wywiadów, powiedział, że przesunięcie do rezerw nie było jego decyzją, tylko zarządu.

1 marca Wisła przywróciła Cierzniaka do treningów z pierwszym zespołem, ale umowa i tak została rozwiązana z winy klubu.

- To jest precedens. Nie ma miejsca na odwety w piłce. Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, by kontrakt piłkarza, który był przesunięty do rezerw, został rozwiązany z winy klubu. Trzeba jednak pamiętać, że cała sprawa musi być dobrze udokumentowana. Nie jest tak, że teraz po każdym przesunięciu do rezerw, piłkarz będzie mógł sobie rozwiązać kontrakt. Tu mieliśmy do czynienia ze szczególnym przypadkiem - przekonuje Pacanowski.

Dodatkowo Izba prawdopodobnie wzięła pod uwagę czynnik ludzki. Podpisanie kontraktu z Legią przez piłkarza Wisły nie zostało zbyt dobrze odebrane przez kibiców krakowskiego klubu. Być może Cierzniak bał się, że do końca czerwca, czyli wygaśnięcia kontraktu, może mu się coś przytrafić. Nie wiemy jednak, czy tego argumentu używał w trakcie zeznań.

- Nie wiem, czy w Krakowie spotykały Radka jakieś nieprzyjemności. Wiem natomiast, że wolał nie kusić losu. Do minimum ograniczył kontakty ze światem zewnętrznym. Pojawiał się tylko na treningu i natychmiast wracał do domu. Nie wychodził do centrum, nie spotykał się na mieście ze znajomymi, zajął się tylko prywatnymi sprawami - opowiada Pacanowski.

Środowa decyzja Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych sprawiła, że Cierzniak jest teraz wolnym zawodnikiem. Z Wisłą już nic go nie wiąże. Bez przeszkód może więc przyspieszyć przeprowadzkę do Warszawy.

Pacanowski: - Jest wielce prawdopodobne, że w najbliższych dniach Cierzniak zwiąże się nową umową z Legią Warszawa, która będzie obowiązywać od teraz. Poprzednia miała wejść w życie 1 lipca.

Pytanie tylko, jak środowa decyzja Izby wpłynie na kolejne tego typu wnioski. Nie ma teraz przeszkód, by piłkarze karnie zsyłani do rezerw mogli rozwiązywać kontrakty z winy klubu. Cała procedura musi być poważnie udokumentowana. Nie może być np. tak, że piłkarz stara się o rozwiązanie kontraktu, choć przez ostatni czas był w słabej formie. W takiej sytuacji górą jest klub. Taki przypadek miał ostatnio miejsce - o rozwiązanie kontraktu zgłosił się do Izby Filip Modelski z Jagiellonii Białystok, ale klub bronił się tym, że piłkarz ostatnio obniżył loty. Rzeczywiście tak było.

Zmiany w Wiśle Kraków -> Pawłowskiego zastąpił Broniszewski

Przypadek Cierzniaka jest inny, bo jesienią był jednym z najjaśniejszych punktów Wisły Kraków. Prezentował równą, wysoką formę i klub chciał go zatrzymać. Jak się okazuje, za wszelką cenę.

- Nie ma miejsca na takie zachowania. Oczywiście ten dzień jest dla nas miły, ale wolelibyśmy uniknąć takich przypadków w przyszłości. Bo to nie jest nic przyjemnego. Pamiętajmy, że ostatni miesiąc Radek ma wycięty z życiorysu. To wszystko było niepotrzebne, bo można to było załatwić inaczej - kończy agent zawodnika.

Łukasz Szpyrka

Archiwalna rozmowa z Radosławem Cierzniakiem z 18 grudnia 2015. Jak się okazuje, ostatnia w Wiśle Kraków:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje