Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Kazimierz Moskal przed meczem z Ruchem: Wiele rzeczy mi się nie śniło

- Mariusz Stępiński wyrasta na rasowego napastnika - twierdzi Kazimierz Moskal przed meczem Wisły Kraków z Ruchem Chorzów. Spotkanie odbędzie się w piątek o godz. 20.30.

Stępiński w poprzednim sezonie był wypożyczony do Wisły z niemieckiej Norymbergi. Krakowianie chcieli go zatrzymać, ale sytuacja klubu nie pozwoliła wyłożyć za niego sumy odstępnego. Stępiński wrócił więc do Niemiec, ale zespół z Bundesligi uznał, że taki zawodnik się nie przyda.

Reklama

Po napastnika zgłosił się Ruch i pozyskał Stępińskiego na zasadzie transferu definitywnego. W dodatku z Chorzowa odeszli Grzegorz Kuświk i Eduards Viszniakows, a kontuzji doznał Michał Efir. Stępiński z miejsca stał się więc pierwszym wyborem trenera Waldemara Fornalika.

W tym sezonie spisuje się rewelacyjnie. Strzelił już w lidze siedem goli i jest drugi w klasyfikacji strzelców. Ustępuje tylko Nemanji Nikoliciowi z Legii Warszawa (15 goli). Dodatkowo napastnik jest skuteczny także w młodzieżowej reprezentacji Polski.

Teraz Stępiński po kilku miesiącach wróci do Krakowa. - Chcieliśmy go zatrzymać, ale wiele rzeczy mi się nie śniło i wielu rzeczy sobie nie wyobrażałem, ale cóż, musimy żyć rzeczywistością - mówi Kazimierz Moskal.

- Czy jestem zaskoczony jego formą? Może skutecznością. Bo rzeczywiście w ostatnich meczach wyrasta na rasowego napastnika - dodaje trener Wisły.

- Chcemy go powstrzymać tak, jak każdego innego zawodnika  drużyny przeciwnej. Musimy być skoncentrowani, by nie dać mu zagrać szybko piłki - podkreśla szkoleniowiec.

Stępiński będzie liderem Ruchu w spotkaniu z Wisłą. Wcześniej, w Pucharze Polski, oba kluby już się zmierzyły. Wygrali chorzowianie, którzy powinni mieć przewagę psychologiczną przed piątkowym meczem.

- Każde spotkanie jest inne. Nie sądzę, by świadomość przegranej w tamtym meczu nam ciążyła - dodaje trener.

- Spodziewam się, że Ruch zagra tak, jak zawsze. Chyba że Fornalik coś wymyśli, a Stępiński coś wykombinuje - uśmiecha się Moskal.

Z Ruchem Chorzów nie zagra pauzujący za kartki Richard Guzmics. Parę stoperów powinni tworzyć Arkadiusz Głowacki i Maciej Sadlok. Wciąż kontuzjowany jest Emmanuel Sarki, a do dyspozycji trenera Moskala są wszyscy pozostali.

Z Krakowa Łukasz Szpyrka

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Mariusz Stępiński | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama