Reklama

Reklama

Jerzy Brzęczek poprowadził doping po meczu z Górnikiem Łęczna

Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Łęczna w debiucie na ławce trenerskiej Jerzego Brzęczka. Po meczu nowy trener "Białej Gwiazdy" podszedł pod sektor najzagorzalszych fanów i zaintonował doping.

Debiut Jerzego Brzęczka przypadł w meczu "o sześć punktów". Wisła - mimo że prezentowała momenty dobrej gry - ostatecznie bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Łęczna. To kiepski wynik dla obu walczących o utrzymanie zespołów.

Czytaj więcej - Brzęczek robił co mógł, Wisła znów bezsilna

Górnik w tabeli wyprzedza tylko Bruk-Bet Termalicę i Legię Warszawa, mając punkt straty do będącej pierwszą "nad kreską" Wisły. Punkt więcej od "Białej Gwiazdy" mają Zagłębie Lubin i Warta Poznań.

Reklama

Jerzy Brzęczek podszedł do kibiców

Kibice Wisły wierzą, że przyjście Brzęczka do klubu da drużynie pozytywny impuls. Były selekcjoner był zresztą dziś bardzo naładowany energią - przez cały mecz "żył" przy linii bocznej, krzycząc i podpowiadając swoim podopiecznym.

Piątek, Zieliński, Szczęsny - zobacz jak grali w Serie A

Po meczu zaś podszedł z mikrofonem do strefy zajmowanej przez najzagorzalszych kibiców. W kilku słowach podziękował im za doping i poprosił o wsparcie w kolejnych meczach.

- Jazda, jazda, jazda! "Biała Gwiazda"! - zaintonował, a kibice odpowiedzieli mu gromkim okrzykiem.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL