Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Jakub Błaszczykowski otworzy nowe boisko w rodzinnej miejscowości. Gościem Morawiecki

Chociaż życie Jakuba Błaszczykowskiego w ostatnich latach skupione jest wokół Krakowa, to piłkarz nie zapomina o rodzinnych stronach. W sobotę zawodnik i współwłaściciel Wisły otworzy w Truskolasach boisko, o którego budowę zabiegał od ponad dziesięciu lat. Według informacji Interii na imprezie inauguracyjnej pojawi się m.in. premier Mateusz Morawiecki.


W sobotę w Truskolasach, wiosce w powiecie kłobuckim niedaleko Częstochowy, zostanie otwarte nowe boisko, które powstało dzięki staraniom Jakuba Błaszczykowskiego. Co ciekawe: obiekt znajduje się w miejscu, gdzie zawodnik lata temu stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Dla byłego reprezentanta Polski to spełnienie jednego z marzeń. O budowę wspomnianego boiska zabiegał od 2010 roku.

Premier gościem Błaszczykowskiego

Budowa nowoczesnego boiska rozpoczęła się na początku tego roku. Decyzja o rozpoczęciu prac zapadła natomiast w 2019 roku, gdy osiągnięto porozumienie w sprawie finansowania. Obiekt wraz z pełną infrastrukturą częściowo powstał ze środków gminy Wręczyca, a częściowo z rezerw Ministerstwa Sportu.

Reklama

Według informacji Interii na otwarcie boiska w Truskolasach przyjedzie premier Mateusz Morawiecki, który dwa lata temu obiecał Błaszczykowskiemu wsparcie. Na imprezie być może pojawią się także pochodzący z tej niewielkiej miejscowości Jerzy Brzęczek (prywatnie wujek Błaszczykowskiego, były reprezentant Polski i selekcjoner kadry narodowej) i Dawid Błaszczykowski (brat Kuby, obecnie prezes Wisły).

Czy Kuba wróci na boisko?

Na początku września Błaszczykowski doznał poważnej kontuzji kolana. Na jednym z treningów Wisły skrzydłowy zerwał więzadła krzyżowe. O sytuacji mówił niedawno gość programu Studio Ekstraklasa Maciej Sadlok, który był świadkiem pechowej sytuacji. - Było to na gierce. Byłem w jednej drużynie z Kubą... Wszyscy to widzieliśmy. Jak Kuba upadał, to widziałem już, że nie jest za przyjemnie i nie będzie to nic dobrego. Szkoda, że w końcówce tak pięknej kariery coś takiego mu się przytrafiło - powiedział obrońca krakowskiego klubu.

Teraz Błaszczykowskiego czeka długa rehabilitacja. W teorii może wrócić na boisko na ostatnie mecze trwającego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W praktyce droga do powrotu 35-latka jest bardzo daleka. 

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje