Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)

Grzegorz Mielcarski o zwolnieniu Kazimierza Moskala: Prezes Cupiał nie mógł tego wybaczyć

- Półtora miesiąca temu prezes Gaszyński stanął w jego obronie i zdołał trener uratować, ale teraz nie było na to szans. Szkoda, bo Wisła grała ciekawą piłkę - mówi specjalnie dla Interii Grzegorz Mielcarski, były dyrektor sportowy Wisły Kraków.

Interia: Jest pan zaskoczony decyzją zarządu Wisły?

Reklama

Grzegorz Mielcarski: Już po meczu rozmawiałem z Rafałem Wolskim [komentował mecz w nc+] i mówiłem, że takiej przegranej Kaziu Moskal raczej nie przetrzyma. Skoro to była historyczna porażka Wisły na swoim stadionie z Cracovią [pierwsza od 20 lat], to czułem, że prezes Cupiał tego nie wybaczy. Ja bym Moskala nie zwalniał, ale trzeba pamiętać, że na tę sprawę nie patrzę emocjonalnie.

A co pan by w tej sytuacji zrobił?

- Zostawiłbym Moskala, choć czułem, że zostanie zwolniony. Półtora miesiąca temu prezes Gaszyński stanął w jego obronie i zdołał go uratować, ale teraz nie było na to szans. Szkoda, bo Wisła grała ciekawą piłkę. Np. zremisowała trzy mecze z rzędu po 0:0, ale w każdym z nich była lepsza. Gdyby dziś miała te sześć punktów więcej, nie byłoby sprawy. Ale trudno, takie jest życie trenera. Kaziu musi to przyjąć na klatę, to dla niego kolejne doświadczenie.

Wisła Moskala tak się panu podobała?

- Zagrali kilka naprawdę dobrych meczów, ale brakło serii zwycięstw. Weźmy jednak po uwagę w jakich warunkach Moskal pracował. Wisła ma problemy finansowe. Pod tym względem jest średnio, a nawet słabo. Są zaległości, jedni piłkarze mają odłożonych więcej pieniędzy, a inni mniej. Trudno pracuje się w takiej atmosferze, ale przyjrzałem się relacjom Moskala z zawodnikami i widziałem, że są dobre, ale nie koleżeńskiej W tej sytuacji to było bardzo ważne.

Czego zabrakło Wiśle Moskala?

- Niewiele. W sumie to może tylko napastnika, bo Pawłowi Brożkowi raz szło lepiej, a raz gorzej. Wisła nie miała też dla niego wsparcia, jak np. w Cracovii, gdzie trio Rakels, Cetnarski, Jendriszek ma w sumie ponad 20 bramek.

Moskala zastąpi jego asystent Marcin Broniszewski. To powinno być rozwiązanie tymczasowe czy np. do końca roku?

- Zostało kilka spotkań, więc zdecydowanie bym go zostawił. Rozmawiałem z Marcinem, to mądry i inteligentny facet. Powinien prowadzić drużynę, a zarząd mu się przyglądać. Może właśnie zacznie inaczej ustawiać drużynę? Mniej uzależniać ją od Pawła Brożka?

Rozmawiał Piotr Jawor


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje