Reklama

Reklama

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1-2. Trenerzy Stolarczyk i Brosz po meczu

Trener Wisły Maciej Stolarczyk martwił się o stan mięśnia czworogłowego Łukasza Burligi, który zszedł z boiska przed czasem, wypowiedział też ważne słowa o nowym sezonie. Z kolei Marcin Brosz z Górnika żałował, że jego ekipa zbyt rzadko dogrywała piłkę do Igora Angulo. Zapraszamy na opinie trenerów po ciekawym meczu 34. kolejki Lotto Ekstraklasy.

Maciej Stolarczyk (trener Wisły Kraków): "Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas tu trudna przeprawa. Strzeliliśmy jednak jedną bramkę więcej od przeciwnika. W końcówce Górnik doszedł do głosu, miał okazję, ale mecz skończył się naszym zwycięstwem. 

Zrealizowaliśmy swój plan, zamknęliśmy przestrzenie, z których korzysta Górnik.

Paweł Brożek doznał urazu w poprzednim meczu, w Krakowie. Postanowiliśmy, że nie będziemy dziś ryzykować. Przygotowuje się on do meczu z Koroną Kielce. Łukasz Burliga doznał w Zabrzu urazu mięśniowego. Czekamy na diagnozę, ale mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego.

Reklama

Dla nas istotne jest nie tylko przedłużenie współpracy z zawodnikami, których mamy w składzie. Muszą także dołączyć nowi, żebyśmy w przyszłym sezonie mogli rywalizować. Nie powiem o co, ale chcemy rywalizować".

Marcin Brosz (trener Górnika): "Bardzo nam zależało, aby podtrzymać dobrą passę. Nie udało się, szkoda tego niezmiernie. Obie bramki straciliśmy w podobnych okolicznościach. Myślę, że kluczem do zwycięstwa powinno być wykorzystywanie sytuacji, dokładnie dogrywanie. Zabrakło nam konsekwencji w atakowaniu bramki Mateusza Lisa. 

Za mało dostarczaliśmy piłkę Igorowi Angulo. Jest w dobrej dyspozycji, ale aby finalizować akcje musi mieć do tego sposobność. Przy stałych fragmentach adresowaliśmy piłkę we właściwe sektory, ale nie padały z tego bramki".

 rcz/ pp/


Reklama

Reklama

Reklama