Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (12 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

​Franz Smuda: Prezes Wisły niszczy ten klub!

Prezes Wisły Kraków Robert Gaszyński na spotkaniu z mediami oświadczył, że brak porozumienia odnośnie rozwiązania współpracy ze zwolnionym w marcu trenerem Franciszkiem Smudą jest efektem tylko i wyłącznie faktu, że druga strona nie odpowiada na propozycję klubu. Zupełnie inną wersję przedstawia sam zainteresowany.

- Trener Smuda jest w budżecie Wisły. Formą rozstania było zwolnienie ze świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Przepisy mówią, że inicjatywa jest po stronie trenera. Na ten moment nie ma tej inicjatywy. Przepis nie pozwala nam zwrócić się z dodatkową ugodą - powiedział prezes Robert Gaszyński.

Reklama

Zagadnięty o to, że prawnik trenera Smudy mówi coś innego, Gaszyński odparł:

- Inicjatywa leży po stronie trenera, w tej chwili nie ma oficjalnego dokumentu mówiącego o wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu.

Postanowiliśmy sprawdzić u źródła.

- Żeby było jasne - zostałem zwolniony z obowiązku prowadzenia pierwszej drużyny, jednocześnie jest to znak, że jestem zwolniony z klubu - powiedział Interii Franciszek Smuda.

- Mój prawnik wie, co i jak, a prezes Gaszyński niech głupa nie rżnie, bo on niszczy ten klub. Gdyby mnie nie zwolnił, to do końca walczylibyśmy o mistrzostwo - dodaje Franz.

- Niech się Gaszyński kontaktuje z moim adwokatem. Wisła teraz ma swoją kancelarię, bo dobrego adwokata zwolnili - informuje Smuda.

- Dobrze pan wie, że gdybym został, to byłaby walka o mistrza - uważa Franciszek Smuda.

***

Był Franz Smuda, był Semir Stilić i efektowna gra - w Wiśle było światowo. Teraz nie ma Franza, nie Semira, są za to niespełnione obietnice i zawieszony w próżni trener Kazimierz Moskal (zostanie na nowy sezon, o ile pomyślnie wypadnie analiza raportu). Dokąd zmierza Wisła Kraków? Na pewno nie do Ligi Mistrzów, o jakiej marzył Bogusław Cupiał.

Dwa lata temu zaczynała się trzecia misja Smudy przy Reymonta. Gdyby finanse klubu zostały unormowane, dziś miała kończyć się budowa zespołu, który z roku na rok miał grać w Europie. Co z tego zostało? Garstka piłkarzy, którzy właśnie stracili lidera. 

Semir Stilić - na wczorajszej gali Ekstraklasy - został wybrany najlepszym pomocnikiem ligi. To jedyna nagroda indywidualna dla piłkarza tego klubu. Byłego piłkarza tego klubu.

Gdyby było normalnie, Cupiał zgodziłby się na odejście Stilicia tylko wtedy, gdyby ktoś wyłożył 3 mln euro za Semira. Właśnie tyle zażądał za Macieja Żurawskiego, czy Jakuba Błaszczykowskiego i tyle osiągnął. Ale dzisiaj Wisła nie ma argumentów finansowych. Dlatego Stilić spakował się ot tak i wyszedł z szatni. Zostanie po nim wielka dziura.

Semir Stilić powiedział wyraźnie, że nie chodziło mu tylko o pieniądze, ale o ogólną politykę klubu, który stracił kontrolę nad wydarzeniami.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Gaszyński | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje