Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

"Franek": Ja się o kontrakt nie prosiłem

- Wygląda mi to na brak wspólnej linii w Wiśle. Ja się o kontrakt nie prosiłem - podkreśla w rozmowie z nami Tomasz Frankowski, którego drogi z Wisłą Kraków rozchodzą się na dobre.

- Przyszedłem do Wisły potrenować. Odbudowałem swoją dyspozycję i z optymizmem patrzę w przyszłość. Ale podkreślam, że moim celem nie było podpisanie kontraktu z klubem. Do momentu, kiedy trener Skorża oficjalnie nie powiedział o ofercie dla mnie. Wcześniej na to w ogóle nie liczyłem - opowiada nam "Łowca Bramek". - Czekałem na oficjalne spotkanie z dyrektorem Bednarzem dwa tygodnie. Ale ono nie nastąpiło, więc muszę myśleć o znalezieniu klubu zagranicznego bardziej intensywnie. Przez ostatnie dwa tygodnie nastawiałem się na rozmowy z Wisłą.

Reklama

"Franek" uważa, że wewnątrz Wisły "zabrakło komunikacji". - Stąd pewnie taka niespójność stanowisk trenera Skorży i dyrektora Bednarza - domyśla się. - Gdyby nie było słów Skorży o ofercie dla mnie, to ja bym wcale nie pomyślał o powrocie do Wisły. Wypadało takiej propozycji wysłuchać, ale widocznie uznali, że nie ma mi co oferować kontraktu.

Frankowski zaznacza, że rozstaję się z Wisłą w zgodzie, a do drużyny żywi sporo szacunku. - Do nikogio nie mam żalu. Na pewno nie straciłem czasu. Potrenowałem solidnie w dobrym gronie - chwali sobie ostatni okres napastnik.

"Łowca Bramek" uda się najpewniej na zachód. - Pojawiły się dwie oferty stamtąd, ale przez to, że skoncentrowałem się na Wiśle, one przepadły. Trzeba będzie popracować nad kolejnymi. Zamierzam podpisać kontrakt z kimś w przyszłym tygodniu, żeby nie stracić tego, co uzyskałem poprzez trenowanie z wiślakami. Trzeba odnowić kontakty, które były zamrożone przez te dwa tygodnie - mobilizuje się.

"Franek" zaliczył nawet sparing, w którym rezerwy Wisły zmierzyły się z szeroką kadrą. Co więcej, zdobył w tym meczu bramkę. - Czułem się w tym sparingu bardzo dobrze. Jeszcze raz się okazało, że wszelkie problemy zdrowotne poszły w niepamięć - mówi z optymizmem.

Dowiedz się więcej na temat: frankowski | franek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje