Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Ekstraklasa: Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1-0

Wisła Kraków po błędzie bramkarza Michała Gliwy, który przepuścił strzał z dystansu Łukasza Garguły, zdobyła trzy punkty, ale straciła najlepszego piłkarza Arkadiusza Głowackiego, który doznał kontuzji.

Orest Lenczyk mądrze ustawił Zagłębie. Głównym zadaniem "Miedziowych" było ustawienie bloku nie do przejścia na środku boiska, gdzie w założeniu gospodarzy miało rządzić ofensywne trio: Rafał Boguski - Łukasz Garguła - Michał Chrapek.

Reklama

Franz Smuda wymyślił, że zagrożenie będzie się wiązało również z akcjami skrzydłowych "Białej Gwiazdy" - Donalda Guerriera i Emmanuela Sarkiego. Sęk w tym, że obu szło jak po grudzie. Donald już na początku doznał kontuzji i zniknął z murawy na kilka minut, a gdy wrócił, to notował niecelne podania i przegrane pojedynki.

Smuda, który prowadził Wisłę po raz setny w oficjalnym meczu (łącznie z dwoma wcześniejszymi kadencjami, rzecz jasna), na Donalda nie krzyczał, tylko cierpliwie pokazywał mu, co powinien zrobić. Po przegranym dryblingu z Pawłem Widanowem Smuda pokazał ręką podopiecznemu, by nie zniechęcał się i w jeszcze bardziej zdecydowany sposób próbował zwieść rywala, a gdy Haitańczyk dograł niecelnie do Boguskiego, eks-selekcjoner obrazowo ręką wskazał mu, jak powinien dokręcić piłkę.

Równie cierpliwy Smuda nie był dla Sarkiego, w którym nie może dostrzec tytana pracy. Emmanuel a to podawał pod nogi rywala, a to przewracał się o własne nogi wywołując furię Franza.

Szamoczącą się z bezsilnymi skrzydłami Wisłę wybawił Michał Gliwa, przepuszczając pod brzuchem piłkę po strzale z 35 m Łukasza Garguły. Inna rzecz, że sędzia po faulu na Boguskim mógł orzec korzyść Wisły, która była przy piłce i była gotowa wyprowadzić ciekawy atak.

Tuż przed przerwą "Biała Gwiazda" powinna dobić rywala, lecz Guerier zdjął piłkę z nogi Garguły i z 14 m uderzył ponad bramką.

W II połowie przemeblowane Zagłębie (do ataku przeszedł Piech, za niemrawego Kwieka pojawił się Abwo) ruszyło do natarcia. I pod bramką krakowian dochodziło do gorących spięć. Sytuacja Wisły pogorszyła się, gdy w walce o piłkę na połowie rywala kontuzji kolana doznał filar obrony Arkadiusz Głowacki. Gospodarze zaczęli panikować na boisku, jakby stracili nie tylko najlepszego obrońcę, ale razem z nim bojowego ducha i serce do walki!

Dwukrotnie do wyrównania mógł doprowadzić Adrian Błąd (najpierw uderzył z 25 m minimalnie obok bramki, później wspaniale interweniował Michał Miśkiewicz broniąc piekielnie mocny strzał). "Miedziowi" momentami cisnęli tak, że zamykali Wisłę niczym w hokejowym "zamku". Najlepsze okazje goście mieli jednak po prezentach wiślaków - Donalda i Bunozy.

Ten pierwszy wyprowadzał piłkę, ale przewrócił się pod własną bramką i próbując ratować sytuację, sfaulował rywala. Po rzucie wolnym wyrównać powinien nieobstawiony przez Łukasza Burligę Widanow, ale posłał głową piłkę obok słupka. Z kolei po gafie Bunozy, który stracił piłkę 5 m przed bramką, przez co na pustą bramkę z trzech metrów strzelał Abwo. I kopnął nad poprzeczką!

Miśkiewicz miał dzień konia. Bronił wszystko, zatrzymał nawet w dobrej okazji Arkadiusza Piecha.


Po wejściu Patryka Małeckiego Wisła potrafiła się po raz pierwszy w II części gry utrzymać na połowie rywala. A po ładnym prostopadłym podaniu Chrapka, dryblingu Brożka i jego wycofaniu, ten pierwszy mógł podwyższyć na 2-0, ale Gliwa znakomicie obronił jego uderzenie z 10 m.

Końcówka była dramatyczna, Zagłębie napierało, miało sporo stałych fragmentów gry, ale Wiśle udało się zainkasować trzy punkty. W kolejnych meczach, jeśli kontuzja Głowackiego okaże się być poważną, może być o to znacznie trudniej.

Autor: Michał Białoński

13. kolejka T-Mobile Ekstraklasy: Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1-0 (1-0)


Bramka: 1-0  Garguła (39. z wolnego po faulu na Boguskim)

Wisła: Miśkiewicz - Burliga, Głowacki (63. Stjepanović), Jovanović, Bunoza - Sarki (78. Małecki), Chrapek, Garguła, Boguski, Donald Guerrier - Brożek.

Zagłębie: Gliwa - Widanow, Banaś, Guldan, Rymaniak - Kwiek (46. Abwo), Bilek, Jeż, Piątek (80. Rakels), Piech,  - Papadopulos (46. Błąd).

Żółte kartki: Chrapek, Guerrier, Burliga oraz Jeż.

Sędziował: Jarosław Rynkiewicz. Widzów: 10 753

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, tabela, strzelcy. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje