Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Andrzej Iwan: Wisła musi awansować do grupy mistrzowskiej

​- Awans do grupy mistrzowskiej jest dla Wisły sprawą obligatoryjną. Tu nawet nie ma dyskusji! Od "Białej Gwiazdy" trzeba dużo wymagać nawet wtedy, kiedy warunki w klubie są ciężkie - powiedział w rozmowie z Interią legendarny piłkarz krakowskiego klubu Andrzej Iwan.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i terminarz - kliknij tutaj!

Reklama

Wisła Kraków na inaugurację nowego sezonu Ekstraklasy zremisowała u siebie z Górnikiem Zabrze 1-1. Drużyna Kazimierza Moskala prowadziła od 24. minuty po bramce Rafaela Crivellaro, ale z prowadzenia cieszyła się tylko nieco ponad 10 minut, bo do wyrównania doprowadził po składnej akcji gości Roman Gergel.

Ekipa spod Wawelu w letnim oknie transferowym przeszła prawdziwą rewolucję. Z zespołu odeszło kilku kluczowych zawodników - m.in. Semir Stilić, Dariusz Dudka, Ostoja Stjepanović i Łukasz Garguła. Wisła stanęła tym samym w obliczu ogromnego wyzwania. Trzeba było przebudować całą drugą linię zespołu.

Do Wisły w ostatnich tygodniach przyszło czterech nowych pomocników: Krzysztof Mączyński (ostatnio Guizhou Renhe), Denis Popović (Olimpia Grudziądz), Tomasz Cywka (Blackpool) i Crivellaro (Ajman Club).

Były piłkarz krakowskiego klubu Andrzej Iwan w rozmowie z Interią nie ukrywa, że w spotkaniu z Górnikiem pomoc Wisły wypadła bardzo przeciętnie.

- W meczu z Górnikiem centrum linii pomocy Wisły trochę mnie zawiodło. Mówiąc o centrum mam na myśli Cywkę, Mączyńskiego i Popovicia. Mączyński nie wrócił chyba jeszcze do pełnej dyspozycji po kontuzji. Jeśli chodzi o Cywkę, to po nim cudów się nie spodziewałem. Natomiast słabo zagrał Popović i tutaj widzę duże pole do poprawy - ocenił Iwan.

- Trener Moskal musi mocno pracować nad drugą linią i skrzydłami, bo tam Wisła ma spore problemy. Crivellaro to nie jest typowy gracz na bok pomocy. Brazylijczyka mocno ciągnie do środka pola i wydaje mi się, że znacznie lepiej sprawdzałby się on na pozycji "dziesiątki". Jeśli chodzi o drugie skrzydło, to Jović znacznie lepszy jest na boku obrony. Liczę na to, że kiedy do drużyny wróci Guerrier (odpadł z reprezentacją Haiti w ćwierćfinale Gold Cup - red.), to Wisła będzie mocniejsza - dodał legendarny piłkarz "Białej Gwiazdy".

Czy mocno przemeblowaną Wisłę, która w dodatku znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, stać na awans do grupy mistrzowskiej?

- Awans do grupy mistrzowskiej jest dla Wisły sprawą obligatoryjną. Tu nawet nie ma dyskusji! Od Wisły trzeba dużo wymagać nawet wtedy, kiedy warunki w klubie są ciężkie - nie ma wątpliwości Iwan.

- Ta drużyna ma spory potencjał. Nie wierzę natomiast za bardzo w deklaracje prezesa Roberta Gaszyńskiego, że Wisła będzie walczyła o mistrza i tak dalej. Walczyć trzeba z każdym - wiadomo, ale patrzmy realnie na możliwości. "Biała Gwiazda" każdemu w tej lidze może pomieszać szyki, nawet tym najlepszym. Ale regularnej gry na wysokim poziomie po tej drużynie się nie spodziewam - zakończył były zawodnik krakowskiego klubu.

Autor: Bartosz Barnaś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje