Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek honorowym obywatelem. „Chcę zobaczyć Widzew w pucharach”

Z rąk przewodniczącego rady miejskiej Łodzi Zbigniew Boniek odebrał symboliczny klub do miasta i tytuł honorowego obywatela. Wieczorem obejrzy mecz Widzew – Legia. – Gospodarzenie są faworytem, ale to jest piłka nożna – podkreśla.

W Łodzi się nie urodził (w Bydgoszczy), ale tu rozpoczęła się jego wielka sportowa kariera. W Widzewie grał w latach 1972-1982. Najpierw z innymi polskimi piłkarzami zrobił z dzielnicowego klubu zespół, którego szanowano w piłkarskiej Europie, który potrafił wyeliminować Juventus TurynManchester UnitedManchester City czy Liverpool. Teraz to nie do pomyślenia.  

Reklama

Z Widzewa do Juventusu Turyn

Jako piłkarz Widzewa z reprezentacją Polski wywalczył trzecie miejsce w mistrzostwach świata. Z Łodzi wyjechał do Turynu i z Juventusem zdobył Puchar Europy.Na początku XXI wieku, kiedy Widzew był w tarapatach finansowych i spadł z ligi, wrócił, by pomóc klub odbudować.

W piątek Boniek został zaproszony przez miasto na mecz Widzew - Legia. Po południu odbyła się uroczystość wręczenia tytułu honorowego obywatela miasta, który przyznano mu dwa lata temu, ale pandemia i inny przyczyny nie pozwalały tego zrealizować. Honorowymi obywatelami Łodiz są twż m. in. Jan PAweł II, Józef Piłsudski, Andrzej Sapkowski czy Jan Machulski.

Boniek: Widzew do pucharów

Przy tej okazji Boniek został zapytany o wynik wieczornego spotkania. - Piłka nożna to jedna z nielicznych gier zespołowych, w którym często zdarza się, że to nie faworyt wygrywa. Myśle, że jeśli widzewiacy zagrają ambitnie i dobrze jak do tej pory, to są wstanie to osiągnąć. Choć mogli być wyżej w tabeli, bo nie powinni przegrać z Lechią i wykorzystać rzut karny ze Śląskiem. Zdobywanie punktów na początku jest bardzo ważne, bo potem robi się gorąco - stwierdził Boniek.

Widzew jest beniaminkiem Ekstraklasy, ale legenda klubowa ma nadzieję, że znów zacznie odgrywać w polskiej piłce większe znaczenie. - Dobrze, żeby w tym pierwszym sezonie Widzew znalazł się w środku tabeli i spokojnie utrzymał. A potem zacząć zespół rozwijać. Widzew nie może żyć tylko i wyłącznie historią, ale nie można o niej zapominać. Bez tej przeszłości to nie byłby taki klub. Koncentrujmy się na przyszłości, bo chcielibyśmy jeszcze zobaczyć jak kiedyś w europejskich pucharach - dodał Boniek.

Reklama

Reklama

Reklama