Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Widzew z szacunkiem dla mistrza

​Z szacunkiem do rywala, ale też z nadziejami na korzystny wynik, piłkarze Widzewa Łódź rozpoczną sobotni pojedynek ekstraklasy z mistrzem Polski Śląskiem Wrocław. Na punktach szczególnie zależy Sebastianowi Dudkowi, który w ubiegłym sezonie grał w drużynie rywali.

Wrocławianie na stadionie Widzewa wystąpią bez Sebastiana Mili, Łukasza i Rafała Gikiewiczów, Mariusza Pawelca, Patrika Mraża i Dalibora Stevanovicia, na których po zakończeniu poprzednich rozgrywek nałożono kary za wulgarne przyśpiewki pod adresem warszawskiej Legii. Zdaniem szkoleniowca Widzewa Radosława Mroczkowskiego, absencja tych graczy nie musi jednak wpłynąć negatywnie na poziom gry przeciwnika.

- Obserwowaliśmy Śląsk w wielu meczach. Mają szeroką kadrę, więc nie ma sensu mówić, że przyjadą do nas osłabieni. Po prostu zagrają w nieco zmienionym składzie. Nie sądzę jednak, by to się odbiło na ich grze. Szanujemy Śląsk, ale patrzymy przede wszystkim na swój zespół i chcemy realizować swoje założenia - powiedział trener.

Reklama

Słowa szkoleniowca potwierdził Dudek, który jest jednym z dziesięciu nowych zawodników w ligowej kadrze Widzewa. Były zawodnik Śląska podkreślił, że największą siłą jego dotychczasowej drużyny jest zgrany kolektyw.

- W szatni Śląska jest wspaniała atmosfera. Kadra zespołu jest wyrównana i jeśli będzie grał piętnasty czy szesnasty zawodnik, to nic to nie zmieni. Gdy wskakują do składu ci, którzy z reguły mniej grają, to można mieć pewność, że będą chcieli pokazać panu, który ich prowadzi, że zasługują na miejsce w składzie. To może być ich plusem w sobotnim meczu - powiedział Dudek.

Na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami tematu prowadzącego Śląsk Oresta Lenczyka pomocnik Widzewa nie chciał rozwijać. - Nie rozmawiam na temat tego pana - powiedział Dudek dodając, że "trzeba było być w środku", żeby zrozumieć relacje szkoleniowca z zawodnikami.

Wracając do sobotniego meczu (początek o godz. 15.45, INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z tego wydarzenia) Dudek podkreślił, że myśląc o korzystnym wyniku, zawodnicy Widzewa nie mogą wyciągnąć pochopnych wniosków z nieudanych występów Śląska w europejskich pucharach.

- Na pewno nie można zlekceważyć tej drużyny, bo jest w niej wielu zawodników o dużym potencjale. W meczach pucharowych nie wszystko zagrało tak jak trzeba, ale należy mieć świadomość, że każde spotkanie jest inne. W sobotę nie możemy zlekceważyć rywala, ale nie możemy się też bać. Musimy wierzyć w siebie i skupić się na tym, co mamy robić. Wtedy można myśleć o pozytywnym wyniku - zakończył Dudek.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje