Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Widzew liderem pierwszej ligi. Efektowna wygrana ze Skrą Częstochowa

Widzew rozkręcał się powoli, ale po przerwie rozbił Skrę Częstochowa. Piłkarze trenera Janusza Niedźwiedzia pokonali Skrę Częstochowa aż 4:0.


W ostatnią niedzielę piłkarze Widzewa mieli szansę awansować na fotel lidera, ale wypuścili ją z rąk w ostatnich minutach meczu w Tychach. Zremisowali 1:1, a potrzebowali wygranej. W piątek znów mogli w tabeli wyprzedzić Koronę Kielce i na pierwszym miejscu być co najmniej do poniedziałku. Wtedy dopiero mecz 10. kolejki rozegrają kielczanie.

Widzew u siebie nie traci

Dobry start sezonu sprawił, że łodzianie byli zdecydowanym faworytem spotkania ze Skrą. Zwłaszcza że na własnym boisku nie stracili nawet punktu w pięciu meczach. Częstochowianie to jednak niewygodny rywal, z którym mają rachunki do wyrównania. Dwa sezony temu Skra wygrała nawet w Łodzi, zresztą u siebie też. Jako beniaminek pierwszej ligi słabo rozpoczęła rozgrywki, ale ostatnio wygrała dwa spotkania wyjazdowe, w tym w Gdyni z Arką.

Reklama

Trener Janusz Niedźwiedź zrobił trochę zmian w podstawowym składzie. Przede wszystkim po lekkim urazie do bramki wrócił Jakub Wrąbel. Z jedenastki wypadli Mateusz Michalski, Patryk Mucha i Bartosz Guzdek. Zastąpili ich Radosław Gołębiowski, Juliusz Letniowski i Mattia Montini.

Widzew prowadzi po karnym

Początek był wyrównany. Niby częściej piłkę mieli łodzianie, ale nie był efektów. Za to strzał Krzysztofa Napory minął w niewielkiej odległości słupek. W końcu i Widzew miał niezłą okazję, ale Marek Hanousek trafił w boczną siatkę.

Przewaga gospodarzy rosła, ale nie szło to w parze, że stwarzaniem groźnych sytuacji. Piłka często była w polu karnym Skry, ale wciąż brakowało dobrego strzału. W 40. minucie sędzia uznał, że Oskar Krzyżak zagrał ręką w polu karnym i podyktował rzut karny. Z 11. metrów pewnie strzelił Letniowski.

Widzew - Skra: wejście Guzdka

Po przerwie niewiele się zmieniło - Widzew nadal prowadził grę, ale przez kwadrans nie potrafił przekuć tego w gole. Kiedy w końcu Letniowski po zagraniu Dominika Kuna stanął przed szansą pospieszył się ze strzałem i bramkarz Skry bez problemów złapał piłkę. Przez dłuższy moment niewiele działo się na boisku aż do akcji Bartosza Guzdka. Młody zawodnik Widzewa z łatwością ograł Adama Mesjasza i pewnie pokonał Mateusza Kosa.

Widzew poszedł za ciosem - po prostopadłym podaniu Mateusza Michalskiego sam przed bramkarzem był Paweł Zieliński - zwiódł bramkarza i pewnie kopnął do siatki. Mimo straty trzech goli Skra próbowała przynajmniej zdobyć bramkę honorową. Dobrą okazję miał Marcin Stromecki, ale świetnie obronił Wrąbel.

Widzew - pierwszy gol Karaska

Jak strzelać gole pokazywał jednak Widzew. Indywidualną akcję przeprowadził rezerwowy Kacper Karasek. Strzelił mocno i gospodarze prowadzili 4:0.

Widzew - Skra Częstochowa 4:0 (1:0)

Gole: Letniowski (41., karny), Zieliński (63.), Guzdek (67.), Karasek (77.)

Widzew: Wrąbel - Stępiński, Nowak, Tanżyna - Zieliński, Hanousek (70. Mucha), Letniowski, Kun (69. Karasek), Gołębiowski (70.  Nunes) - Danielak 959. Michalski), Montini (59. Guzdek).

Skra: Kos - Mesjasz, Stromecki (81. Baranowicz), Nocoń, Brusiło, Napora Ż, Winiarczyk (72. Łukoszek), Szymański Ż, Krzyżak Ż, Niedbała (60 Kwietniewski), Wojtyra Ż (60. Mas).

AK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje