Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Widzew dostał licencję na 1. ligę, ale z nadzorem

Widzew Łódź może grać w 1. lidze piłkarskiej. Klub otrzymał licencję, ale z nadzorem finansowym.

Na klub ponownie nałożono m.in. ograniczenia dotyczące zarobków piłkarzy.  

Reklama

Tak jak przed rokiem średnie wynagrodzenie każdego nowego zawodnika zatrudnionego przez Widzew nie będzie mogło przekroczyć 5 tys. zł miesięcznie. Jednocześnie w nadchodzącym sezonie średnia miesięczna wysokość zarobków wszystkich pracowników klubu musi się zamknąć w kwocie 325 tys. zł.

- Jeszcze nie wiemy, czy odwołamy się od nałożonych ograniczeń. Dostaliśmy informację o decyzji Komisji Licencyjnej, ale nie mogliśmy jej jeszcze dokładnie przeanalizować i zinterpretować. Jest więc zbyt wcześnie na to, by mówić o ewentualnym odwołaniu - powiedział członek zarządu i rzecznik prasowy Widzewa Michał Kulesza.

Dodał, że otrzymanie licencji powinno przyspieszyć sprawę zatrudnienia nowego szkoleniowca, który zastąpi Artura Skowronka. Ten ostatni w ub. tygodniu zdecydował się odejść z klubu. Nazwisko jego następcy ma być ogłoszone przed końcem tygodnia. Jednym z kandydatów jest b. trener Kolejarza Stróże Przemysław Cecherz. 41-letni szkoleniowiec w tym tygodniu spotkał się już z przedstawicielami Widzewa i rozmawiał na temat ewentualnej pracy w tym klubie.

Następca Skowronka pracę z zespołem ma zacząć w poniedziałek, bo na ten dzień zaplanowano wznowienie zajęć po wakacyjnej przerwie. Na razie nie wiadomo jednak, ilu zawodników pojawi się na pierwszym treningu. Nowych pracodawców znaleźli już: Mateusz Cetnarski (Cracovia), Marcin Kaczmarek (Olimpia Elbląg) i Marek Wasiluk (Jagiellonia Białystok). Przy al. Piłsudskiego nie będzie też występował Marcin Kikut oraz grupa zagranicznych zawodników, którym kończą się kontrakty (m.in. Povilas Leimonas, Aleksejs Visnakovs, Kevin Lafrance, Jonathan de Amo Perez, Alen Melunovic, Yani Urdinov i Xhevdet Gela).

Być może na zajęciach stawi się natomiast Bartłomiej Pawłowski, który do końca czerwca formalnie jest wypożyczony do Malagi. Widzew liczył na to, że Hiszpanie skorzystają z prawa pierwokupu i zapłacą za pomocnika ok. 800 tys. euro, jednak Malaga zrezygnowała z tej możliwości. Menedżer piłkarza i klub szukają więc dla Pawłowskiego innego pracodawcy, który byłby gotów szybko sfinalizować transfer.

Odejść mogą również inni. Klub chce się bowiem pozbyć zawodników z najwyższymi kontraktami i korzystnie sprzedać tych, na których będą chętni. Na tej liście są m.in. bramkarz Patryk Wolański i pomocnik Veljko Batrovic. Zainteresowane tymi piłkarzami na razie nie chcą jednak płacić za nich tyle, ile oczekiwałby Widzew, który szuka również bogatego kupca na Eduardsa Visnakovsa.

Zimą głośno było o tym, że napastnik ma w umowie kwotę odstępnego w wysokości 1 mln euro, jednak wiadomo już, że transfer będzie możliwy nawet za znacznie mniejszą sumę, bo Widzew bardzo potrzebuje pieniędzy. Nie tylko na grę w 1. lidze, ale też na terminową spłatę rat układu sądowego. Niedotrzymanie terminów grozi bowiem przekształceniem upadłości układowej w likwidacyjną. Pieniądze będą potrzebne również na wynajem stadionu. W trakcie nadchodzących rozgrywek miasto ma rozpocząć budowę nowego obiektu przy al. Piłsudskiego a podczas prac Widzew będzie się musiał wyprowadzić w inne miejsce. Klub rozpoczął już poszukiwania zastępczego stadionu w okolicach Łodzi.

Dowiedz się więcej na temat: widzew łódź | I liga | licencja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje