Reklama

Reklama

Tym razem Widzew gorszy od drugoligowca

Drugi sparing i druga porażka Widzewa. Po przegranej z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg, tym razem od łódzkiej drużyny lepsza okazała się drugoligowa Chojniczanka (1:2).



Jeśli kibice Widzewa liczyli, że zobaczą w akcji jedynego nowego zawodnika pozyskanego zimą - Kristoffera Hansena, to srogo się zawiedli. Norweg co prawda w piątek trenował z zespołem, ale trener Janusz Niedźwiedź uznał, że jeszcze za wcześnie, by zawodnik zagrał w sparingu.

Lider Widzewa kontuzjowany


Przeciwko Chojniczance w kadrze meczowej nie było kilku zawodników - np. Tomasza Dejewskiego, Mateusza Michalskiego czy Juliusza Letniowskiego, którego czeka dłuższa przerwa.

W pierwszej połowie lepiej prezentowali się gospodarze, ale nie było z tego efektów. Dominik Kun przeprowadził indywidualną akcję, ale zwlekał ze strzałem i został zablokowany. Później pomocnik uderzył z około 20 metrów, ale bramkarz obronił. Dobra okazja była w 21 minucie po faulu na Bartoszu Guzdka. Z około 25 metrów Montini kopnął wysoko nad bramką.

Reklama

Słaba skuteczność Widzewa


Gola jednak zdobyli goście. Po błędzie obrony z bliska trafił Michał Mikołajczyk. Jeszcze przed przerwą mogło być 2:0, bo w poprzeczkę trafił Mateusz Klichowicz.


- Staramy się rozgrywać piłkę od tyłu i przejść szybko do ataku. To dla nas dobry sprawdzian, z mocnym przeciwnikiem, który potrafi założyć pressing - mówił w przerwie Guzdek.

Widzew strat nie odrobił


W drugiej połowie znów do głosu doszli goście. Atakowali i zdobyli kolejną bramkę - z bliska tym razem trafił Artur Pląskowski. W końcu też wicelider pierwszej ligi zaczął tworzyć sytuacje. Okazje mieli Kamil Michałek czy Kacper Karasek. Kontaktową bramkę zdobył Karol Danielak. Niewiele zabrakło, by wyrównał Przemysław Kita, ale świetnie spisał się bramkarz Chojniczanki.

- W poprzednim sparingu zagraliśmy ustawieniem z czterema obrońcami, teraz wróciliśmy do trzech zawodników w defensywie, a do tego zagraliśmy dwoma napastnikami. W treningach mniej jeszcze skupialiśmy się na defensywie. Będziemy z zawodnikami analizować, jak wypadli - mówił trener Niedźwiedź. - W pierwszej połowie trochę zabrakło nam wykończenia, bo pokazaliśmy kilka dobrych akcji. Chojniczanka jednak też mogła pokusić się o kolejne bramki - przyznał.

Widzew - Chojniczanka 1-2 (0-1)

Gole: Danielak - Mikołajczyk, Pląskowski.

Widzew: Wrąbel - Zieliński, Stępiński, Nowak, Tanżyna, Nunes - Hanousek, Kun - Montini, Guzdek, Villanueva oraz Reszka, Chwałowski, Kita, Danielak, Machałek, Karasek, Owczarek, Dębiński, Gołębiowski.

Chojniczanka: Lewandowski - Grolik, Byrtek, Kasperowicz - Niepsuj, Czajkowski, Wolsztyński, Karbowy, Mikołajczyk - Mikołajczak, Klichowicz. II połowa: Lewandowski (67, Sobolewski) - Olszewski, Bartosiak, Grobelny - Mazek, Cegiełka, van Huffel, testowany, Trojanowski - Formela (78, Koniuszy), Pląskowski.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy