Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (31 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)

Robak: Uwaga, bo GKS jest mocny u siebie

- Zespół z Bełchatowa gra bardzo dobrze na własnym stadionie i teraz po ostatnich porażkach będzie chciał się zrewanżować. Zapewne postawią nam trudne warunki - mówi serwisowi INTERIA.PL Marcin Robak, napastnik Widzewa Łódź.

INTERIA.PL: Dlaczego przegraliście z Wisłą w Pucharze Polski?

Reklama

Marcin Robak: - Wisła była od nas groźniejsza. Gospodarze stworzyli sobie kilka sytuacji pod naszą bramką i jedną z nich wykorzystali. Zabrakło kilku minut, a sędzia zarządziłby dogrywkę. Nie jest wykluczone, że w niej to my bylibyśmy lepsi. Też mieliśmy swoje okazje.

Wydawało się, że wicemistrz Polski jest w waszym zasięgu, spokojnie mogliście zwyciężyć. Zgadza się Pan?

- Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że w Krakowie czeka nas ciężki pojedynek. Wisła miała przewagę, ale nasze kontry również były groźne i mogły przynieść nam bramkę. Niestety nie udało się, przegraliśmy i nie awansowaliśmy do dalszej rundy tych rozgrywek.

Czy to, że teraz musicie grać mecze tak często nie jest dla was żadną przeszkodą?

- Nie ma to żadnego znaczenia. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i w każdym spotkaniu dążymy do zwycięstwa. Zresztą nasi przeciwnicy również grają co trzy dni.

Przed wami spotkanie z PGE GKS-em Bełchatów, czego najbardziej obawiacie się ze strony tej drużyny?

- Zespół z Bełchatowa gra bardzo dobrze na własnym stadionie. GKS miał solidny początek sezonu, ale teraz naszemu rywalowi przytrafiło się kilka porażek. Zarówno w lidze, jak i Pucharze Polski. Gospodarze będą więc chcieli zrewanżować się za te przegrane i postawią nam trudne warunki. Jednak my jedziemy do Bełchatowa w dobrych humorach. Wygraliśmy ostatnio z Jagiellonią i taki sam cel mamy przed spotkaniem z GKS.

Bełchatowianie są teraz w lekkim dołku, co chyba powinno wam pomóc.

- Nie spodziewamy się łatwego meczu. Tak jak mówię, GKS gra na własnym stadionie bardzo dobrze. Nasz rywal wygrywał w Bełchatowie z czołowymi drużynami naszej Ekstraklasy. Wierzę, że pokonamy gospodarzy i wrócimy do Łodzi z trzema punktami.

Dowiedz się więcej na temat: Uwaga! | gks | piłka nożna | widzew łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje