Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Cracovia (12 pkt.)

Nowe nadzieje i nowe rozdanie w Widzewie

Nowy właściciel, nowy prezes, nowy trener i prawie cały sztab szkoleniowy, wreszcie jedenastu nowych piłkarzy – Widzew przystępuje do sezonu 2021/2022. Pierwszym rywalem będzie Sandecja Nowy Sącz (godz. 12:40, transmisja Polsat Sport).

W łódzkim klubie doszło do rewolucji na szeroką skalę. Zmienił się właściciel - pakiet kontrolny przejął Tomasz Stamirowski - do tej pory członek Stowarzyszenia RTS Widzew, które w 2015 roku uratowało drużynę przed likwidacją. Zatrudnił nowego prezesa - Mateusza Dróżdża, a ten szkoleniowca Janusza Niedźwiedzia.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy to trzeci trener w Widzewie. Poprzedni sezon w tej roli rozpoczął Enkeleid Dobi, a w kwietniu zastąpił go dotychczasowy asystent Marcin Broniszewski. Po zmianach właścicielskich w klubie szkoleniowcem został Niedźwiedź. Jako że z zespołu odeszło 14 piłkarzy, kadrę i zespół trzeba był budować prawie od początku.

Reklama

Lech wzmocnił Widzew

Do drużyny dołączyło 11 zawodników, w tym dwóch z rezerw. Najbardziej znane nazwiska to byli gracze Lecha Poznań - Abdul Azziz Tetteh, Tomasz Dejewski i Juliusz Letniowski, a także zawodnik z Podbeskidzia Bielsko-Biała - Karol Danielak. Do zespołu przyszli też młodzi piłkarze - Radosław Gołębiowski, Bartosz Guzdek i Kacper Karasek. Trener Niedźwiedź duże nadzieje pokłada w ostatnim, jak do tej pory, transferze - Portugalczyku Fabio Nunesie.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

- To jest nowe rozdanie. Odcinamy poprzedni sezon grubą kreską. Dajmy sobie trochę czasu, bo potrzebujemy go, żeby wszystko zaczęło współgrać ze sobą. To jest proces. Chcemy dobrze rozpocząć sezon, więc liczę, że wygramy - twierdzi trener Niedźwiedź.

Szansa dla pracowitego Tomczyka

Z Widzew odszedł m. in. Marcin Robak, a spośród napastników kontuzje leczą Karol Czubak i Przemysław Kita. Klub stara się wzmocnić rywalizację w ataku i sprowadzić zawodnika do tej formacji. Na razie się to nie udało i właściwie jedynym wyborem jest Paweł Tomczyk. 23-letni napastnik przyszedł do Widzewa zimą, ale w rundzie wiosennej zawiódł. Strzelił dwie bramki i zmarnował dwa rzuty karne. Spadło na niego sporo krytyki, ale szkoleniowiec w niego wierzy.

- Paweł ciężko trenuje, zostaje prawie po każdym treningu, nawet jeśli był bardzo intensywny. Czasami zastanawiam się, czy nie wygonić go z boiska, bo zajęcia były wymagające. A on szuka finalizacji akcji i lepszego przyjęcia. To bardzo pracowity facet i przyszedł najwyższy czas, by dać mu należytą szansę i wsparcie. Bardzo liczę na niego w niedzielę - podkreślał Niedźwiedź.

Mecz - pułapka

Nową twarzą w zespole jest też doświadczony Paweł Zieliński. Choć dopiero przyszedł do zespołu, to jest wysoko w hierarchii zespołu. Nowym kapitanem został Daniel Tanżyna, a Zieliński jest czwarty w kolejce do opaski po Mateuszu Michalskim i Patryku Stępińskim, czyli po zawodnikach, którzy już od dłuższego czasu są w drużynie. - Cieszę się z tego wyróżnienia. W szatni jestem jednym ze starszych piłkarzy, więc pewnie dlatego dostałem zaufanie ze strony kolegów. Zmian w zespole było sporo i z każdym dniem coraz bardziej się to zazębia - zapewnia Zieliński. - Nasz pierwszy rywal Sandecja jest nieprzyjemną drużyną. Od pierwszej do ostatniej minuty musimy być bardzo skoncentrowani, żeby przypadkowo nie stracić bramki. Zagramy ofensywnie, ale inauguracja to zwykle jest wielka niewiadoma. W szatni mówi się o nim, że to mecz-pułapka. Będziemy chcieli wygrać, żeby to nas napędziło na kolejne spotkania.

Ponad 10 tysięcy fanów

Przed początkiem spotkania już było wiadomo, że na trybunach pojawi się ponad 10 tys. kibiców. Tyle bowiem zapisało się na mecz. Będzie to druga widownia w ten piłkarski weekend w Polsce. W piątek spotkanie ekstraklasy Górnik Zabrze - Lech Poznań z debiutem Lukasa Podolskiego obejrzało na stadionie 18 659 widzów. Zieliński jeszcze nie poznał atmosfery na stadionie nazywanym przez kibiców Widzewa "Sercem Łodzi".

- Spodziewam się świetnego dopingu i gorącej atmosfery na trybunach. Wierzę, że kibice poniosą nas do wygranej. Zwycięstwa napędzają zarówno piłkarzy, jak i fanów - podkreślił Zieliński.

AK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje