Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Kibice Widzewa wyjdą ze stadionu przed meczem

Przed rozpoczęciem piątkowego meczu ekstraklasy piłkarskiej z Piastem Gliwice kibice Widzewa zamierzają opuścić stadion przy al. Piłsudskiego. Na trybunach mają pozostać jedynie transparenty z hasłami skierowanymi przeciwko władzom Łodzi.

"W związku z brakiem zadowalających nas decyzji ze strony władz miasta ws. budowy nowego stadionu dla Widzewa wszyscy kibice obecni na meczu z Piastem proszeni są o opuszczenie trybun po zejściu naszych piłkarzy z rozgrzewki i o powrót na nie w momencie wskazanym przez organizatorów akcji. W tym czasie eksponowane będą na trybunach transparenty z hasłami obrazującymi nasz stosunek do władz miasta w tej sprawie" - napisali organizatorzy protestu na oficjalnej stronie kibiców zespołu z al. Piłsudskiego.

Kilka dni temu akcjonariusz Widzewa Sylwester Cacek skierował do kibiców list, w którym m.in. obarczył władze Łodzi całkowitą odpowiedzialnością za nieudane do tej pory próby rozpoczęcia budowy nowego stadionu o pojemności 20-30 tys. widzów.

Reklama

Sprawa ciągnie się od początku 2008 roku, gdy Cacek zapowiedział, że nowy obiekt będzie sfinansowany z prywatnych pieniędzy. Warunkiem rozpoczęcia inwestycji miało być przekazanie klubowi przez władze miasta terenów pod budowę w 25-letnią dzierżawę. Doszło do tego w lipcu 2008 r. Cacek mówił wówczas, że do 31 sierpnia 2010 r. na miejscu obecnego stadionu przy al. Piłsudskiego 138 powstanie nowy obiekt z trybunami dla 19 tys. osób, z ponad tysiącem miejsc parkingowych oraz centrum biurowo-handlowo-usługowym.

Później władze Widzewa przedstawiały kolejne koncepcje stadionu, który miał już mieścić nie 19, a ponad 30 tys. widzów. Zmieniały się również warunki stawiane przez klub władzom miasta. Widzew oczekiwał m.in. przedłużenia dzierżawy i przekazania blisko 70 mln zł na przebudowę infrastruktury wokół stadionu.

Gdy otrzymał dłuższą dzierżawę, postawił kolejny warunek - przekazania na własność terenów pod budowę stadionu za 1 procent ich własności. Zdaniem miejskich prawników, nie łamiąc prawa, takiego warunku nie można było jednak spełnić. Dlatego miasto zaproponowało wspólną budowę stadionu w partnerstwie publiczno-prywatnym.

Ze swojej strony miasto zadeklarowało przekazanie pod inwestycję gruntów o wartości ok. 30 mln zł, finansowy wkład w wysokości 101 mln zł na budowę samego stadionu oraz przebudowę - za 24,5 mln zł - układu komunikacyjnego wokół obiektu. Pozostała część budowy miała być sfinansowana przez prywatnego partnera. Dwie próby wyłonienia takiego podmiotu zakończyły się jednak niepowodzeniem. Widzew ani żadna instytucja związana z klubem nie przystąpiły do ogłoszonych przez miasto postępowań, zmierzających do wyłonienia prywatnego partnera.

Władzom Łodzi nie udało się również doprowadzić do końca budowy miejskiego stadionu, hali oraz innych obiektów sportowych (m.in. pełnowymiarowego piłkarskiego boiska treningowego oraz otwartych boisk do koszykówki i siatkówki) na terenach przy al. Unii Lubelskiej. Inwestycja przekraczająca 218 mln zł miała być zakończona w pierwszym kwartale 2014 r. (stadion i hala miały być oddane do użytku w grudniu 2013 roku).

Problemy finansowe konsorcjum Budus SA/Mostostal Zabrze, które w lutym 2012 r. podpisało z miastem umowę wykonawczą, sprawiły jednak, że prace budowlane wstrzymano. W magistracie pozostały projekty nowego kompleksu sportowego i pozwolenia na jego budowę.

Ekstraklasa: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje