Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (29 pkt.)
  • 4 .Radomiak (28 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (21 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Derby Łodzi. Widzew silniejszy, ŁKS słabszy

Po ostatniej kolejce pierwszej ligi wydawało się, że do derbów Łodzi Widzew przystąpi mocno osłabiony. Jest jednak duża szansa, by w tym meczu zagrał Krystian Nowak. ŁKS raczej straci podstawowego bramkarza.

W 13. kolejce obie łódzkie drużyny zdały trudne testy, a przebieg obu spotkań był nawet podobny. Widzew wygrał w Kielcach z ówczesnym wiceliderem Koroną 1:0, a ostatnie pół godziny grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Juliusza Letniowskiego. ŁKS pokonał u siebie Arkę Gdynia też 1:0 i doskoczył do czołówki tabeli. Mecz kończył również w dziesięciu po czerwonej kartce dla Macieja Dąbrowskiego. Oba łódzkie zespoły nie dały sobie strzelić gola, mimo przewagi rywala. Straciły jednak przed derbami kilku zawodników. Zaraz po meczu gorzej wyglądała sytuacja Widzewa, ale się poprawiła.

Reklama

Stoper Widzewa trenuje

Krystian Nowak, podstawowy stoper łodzian z powodu urazu musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie hitowego meczu z Koroną. W poniedziałek trener Janusz Niedźwiedź w klubowym radiu przyznał, że po badanach kontuzja nie okazała się groźna. W pewnym stopniu jego słowa potwierdził popołudniowy trening. Nowak wyszedł na zajęcia, ćwiczył w pierwszej części, ale później już nie brał udziału np. w gierce treningowej.

Do derbów Łodzi zostało jeszcze pięć dni i jest duża szansa, że stoper będzie mógł w nich zagrać. To dobra wiadomość dla szkoleniowca, bo Nowak od początku sezonu był żelaznym punktem defensywy - rozegrał wszystkie spotkania w pełnym wymiarze (oczywiście poza meczem z Koroną Kielce). Przeciwko ŁKS na pewno nie wystąpią Marek Hanousek i Juliusz Letniowski, którzy pauzują za cztery żółte kartki. Gdyby zabrakło też Nowaka, Widzew w prestiżowym meczu straciłby trzech podstawowych zawodników, których trudno byłoby zastąpić bez spadku jakości.

Wszystkie skróty Ligi Mistrzów online w Interia Sport - ZOBACZ!

Widzew bez środka pola, ale...

- Żałujemy, że w derbach nie będzie z nami Marka, bo jest to bardzo ważny piłkarz, ale po to mamy szeroką kadrę i innych zawodników, którzy walczą o to, by znaleźć się w składzie. Są gotowi i sprostają zadaniu, by wyjść i zagrać dobre spotkanie. Na pewno dwie zmiany zajdą w składzie - przyznał trener Niedźwiedź.

Za Nowaka mógłby zagrać Tomasz Dejewski, a w odwodzie jest Michał Grudniewski, ale nie ma chyba zbyt wysokich notowań u trenera skoro w tym sezonie zabrakło go w kadrze meczowej już pięć razy. A gdy łodzianie grali w Pucharze Polski, w którym często występują zmiennicy, cały mecz obejrzał z ławki rezerwowych.

... trener Widzewa ma zastępców

Kto zastąpi Hanouska i Letniowskiego. Trener Niedźwiedź podkreśla, że ma odpowiednich zmienników. Najbardziej naturalne wydaje się zastąpienie w środku pola zawodnikami z środka pola. A więc Patrykiem Muchą i Abdulem Aziz Tettehem. Obaj są w stanie "wejść w buty" Hanouska w defensywie, ale żaden nie pociągnie zespołu do przodu i nie jest kreatywny jak Letniowski.


W poprzednim sezonie, który Widzew miał bardzo słaby, akurat Mucha należał do nielicznego grona zawodników wyróżniających się na plus. Do tego kilka razy pokazał, że jak defensywnego pomocnika dysponuje też niezłym strzałem z dystansu. W tym sezonie przegrywał rywalizację o miejsce w środku pola - wystąpił 10 razy, ale tylko dwukrotnie od początku, w sumie 261 minut.

Tetteh gra jeszcze mniej, a do tego przez kilka tygodni był wykluczony z powodu urazu. Ghańczyk zagrał w lidze w siedmiu meczach (dwa razy od początku) - na boisku spędził 154 minuty. Wiele zależy też od dobranej taktyki, bo w środku pola mogą też zagrać Karol Danielak, Mateusz Michalski czy Dominik Kun i to zdecydowanie są piłkarze bardziej ofensywni, nie tak skuteczni w defensywie.

ŁKS czeka na Kozioła

W końcówce meczu ŁKS z Arką widać było, że na uraz narzeka Marek Kozioł. Bramkarz doznał urazu biodra i nie mógł nawet wybić piłki nogą. Zastępował go Oskar Koprowski, a kiedy złapał piłkę wyrzucał ją ręką. Podopieczni trenera Kibu Vicuni po niedzielnym meczu do treningów wrócili we wtorek. Kozioł ćwiczył indywidualnie. - Jego występ z Widzewem jest zagrożony, ale zostało jeszcze trochę czasu do meczu - stwierdził Bartosz Król, rzecznik prasowy ŁKS.


Jeśli Kozioł nie zagra, zastąpi do Dawid Arndt. 20-letni bramkarza ma już trochę doświadczenia w seniorach - zadebiutował nawet w ekstraklasie. W pierwszym zespole rozegrał 11 spotkań. Po meczu z Arką na uraz narzekał też Maciej Wolski, ale trener Vicuna zapewnił, że w jego przypadku to nic poważnego. Hiszpański szkoleniowiec powinien mieć szersze pole manewru, bo kolejni piłkarze dochodzą do formy po kontuzjach. We wtorek ćwiczył Adam Marciniak, a w środę do treningów ma wrócić Javi Moreno.

AK


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje