Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Derby Łodzi nie mają faworyta

Zdaniem przedstawicieli ŁKS-u i Widzewa zaplanowane na niedzielę piłkarskie derby Łodzi nie mają faworyta. Obie drużyny zajmują czołowe miejsca w 1. lidze a ich celem jest awans do ekstraklasy.

Prowadzący w rozgrywkach Widzew ma siedem punktów przewagi nad trzecim w tabeli ŁKS-em, który będzie gospodarzem niedzielnego meczu.

- Miejsce w tabeli i miejsce pojedynku w przypadku derbów nie mają znaczenia. To wyjątkowe mecze, w których nikt nie może uważać się za faworyta. Dla nas to podwójnie mobilizujący pojedynek. W przypadku wygranej przynajmniej przez pół roku będziemy mogli chodzić po Łodzi w dobrych nastrojach. Możemy też zwiększyć przewagę w tabeli i przybliżyć się do awansu, a to jest najważniejszy cel w tym sezonie - powiedział kierownik Widzewa Andrzej Góral.

Reklama

W ŁKS-ie największą niewiadomą jest forma poszczególnych zawodników.

- Z wiadomych wszystkim powodów nasze przygotowania do rundy wiosennej nie były takie, jak planowaliśmy. Dwukrotnie na kilka dni zawieszaliśmy treningi. W tej chwili sami nie wiemy, w jakiej będziemy dyspozycji. Na pewno takich problemów nie ma Widzew, bo przygotowywał się w komfortowych warunkach. My mamy jednak lepszy zespół, więc mecz na pewno będzie wyrównany - powiedział Wesołowski.

Obie ekipy ostatnie godziny przed meczem spędzą na krótkich zgrupowaniach. ŁKS już w piątek wieczorem wyjeżdża do jednej z podłódzkich miejscowości, skąd dwukrotnie piłkarze będą przyjeżdżali na swój stadion - w sobotę na trening i w niedzielę na mecz.

Derby rozpoczną się o godz. 20.15. Gospodarze na obiekcie przy al. Unii pojawią się dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Trzydzieści minut później zaplanowali swój przyjazd gracze Widzewa, którzy po sobotnim wieczornym treningu nie wrócą do domów, tylko pojadą do jednego z łódzkich hoteli.

ŁKS do meczu przystąpi w najsilniejszym składzie. Trener Wesołowski ma do swojej dyspozycji wszystkich zawodników. W Widzewie zabraknie kontuzjowanego Sebastiana Madery.

W niedzielnych derbach nie będzie uczestniczyła zorganizowana grupa kibiców Widzewa, którzy po awanturach wywołanych jesienią podczas meczu z Górnikiem Zabrze zostali ukarani przez PZPN zakazem uczestnictwa w dwóch kolejnych meczach wyjazdowych.

Przypuszczalne składy:

ŁKS: Bogusław Wyparło - Robert Łakomy, Tomasz Hajto, Pavol Balaz - Vahan Gevorgian, Piotr Świerczewski, Piotr Madejski, Damian Nawrocik - Rafał Kujawa - Łukasz Gikiewicz;

Widzew: Maciej Mielcarz - Łukasz Broź, Ugochukwu Ukah, Jarosław Bieniuk, Dudu - Mindaugas Panka, Wojciech Szymanek - Krzysztof Ostrowski, Darvydas Sernas, Piotr Grzelczak - Marcin Robak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama