Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Adrian Budka: Tylko remis

- Pokazaliśmy jednak, że beniaminek z Łodzi jest równorzędnym rywalem dla Lecha. Wyszliśmy po to, aby wygrać. A tak, mamy tylko remis - mówił dziennikarzom po remisie 1-1 z poznańskim zespołem Adrian Budka, pomocnik Widzewa.

Zobacz galerię z meczu Widzew - Lech 1-1!

W pierwszym meczu zremisowaliście z mistrzem Polski, jeden punkt na pewno cieszy. Ale czy mogło być lepiej?

- Zdecydowanie tak. Gdybyśmy w głupi sposób nie stracili gola, to wynik byłby inny. W pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, które powinniśmy wykorzystać. Gdybyśmy to my objęli prowadzenie, spotkanie zapewne potoczyłoby się w inny sposób.

Poznański Lech nie okazał się taki straszny, podobnie zresztą było w europejskich pucharach.

Reklama

- Można tak powiedzieć. Wcześniej grali z silnymi rywalami z zagranicy, teraz przyszło im się zmierzyć z Widzewem. Pokazaliśmy jednak, że beniaminek z Łodzi jest równorzędnym rywalem dla Lecha. Wyszliśmy po to, aby wygrać. A tak, mamy tylko remis.

Zagraliście w składzie, który bardzo różni się od tego z końcówki poprzedniego sezonu.

- Zgadza się. Za nami okres przygotowawczy, który trochę zmienił. Poza tym, mamy w zespole nowego trenera, który również ma swoją wizję zespołu.

Pod koniec meczu i jednym, i drugim brakowało już sił, przyspieszenia.

- Wynikało to choćby z tego, że nie był to nudny mecz, bo oba zespoły dawały z siebie wszystko. Gra często była szybka, a pogoda nie sprzyjała ku temu. Daliśmy jakoś radę.

Po golu wyrównującym można było się pokusić o jeszcze jednego?

- No jasne! Graliśmy do samego końca, próbowaliśmy przechylić szalę na swoją korzyść. Mieliśmy trochę czasu, ale nie udało się.

Rozmawiał Piotr Tomasik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje