Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

1. liga. Widzew chce zapomnieć o "wstydliwym" awansie

Drużyna Widzewa Łódź widowiskową i ofensywną grą zamierza szybko zatrzeć wspomnienia o słabym stylu, w jakim wywalczyła awans do piłkarskiej 1. ligi. "Szanujemy każdego rywala, ale szanujemy też siebie. Jesteśmy Widzewem i musimy to pokazywać" - zaznaczył trener Enkeleid Dobi.

Klub czterokrotnych mistrzów kraju na zaplecze ekstraklasy wraca po pięciu latach spędzonych w niższych ligach, w których występował po ogłoszeniu upadłości i powołaniu nowego podmiotu. Powrót do 1. ligi nie sprawił jednak kibicom oczekiwanej radości. Widzew choć przerastał resztę drugoligowej stawki pod względem budżetu, organizacji, wsparcia kibiców oraz składu, w którym było wielu piłkarzy z ekstraklasową przeszłością awans wywalczył w bardzo słabym stylu i dość szczęśliwie, bowiem zawdzięcza go potknięciom GKS Katowice na finiszu rozgrywek.

Reklama

Stratą posady za "wstydliwy" sukces zapłacił trener Marcin Kaczmarek, w którego miejsce zatrudniono Enkeleida Dobiego, byłego napastnika Zagłębia Lubin, a ostatnio szkoleniowca drugoligowego Górnika Polkowice. 45-letni Albańczyk przywrócił w klubie entuzjazm i optymizm, a przeprowadzone latem transfery sprawiły, że kibice znów myślą o szybkim powrocie Widzewa do ekstraklasy.

"Nie jest tak, że będziemy sobie w tej 1. lidze tylko grać. Chcemy realizować wyższe cele i też myślimy o awansie, ale do tego musimy zbudować bardzo dobrą drużynę. To nie jest rok na przesiedzenie i przetrwanie, ale czas na zbudowanie zespołu" - zapowiedziała zatrudniając nowego trenera prezes Martyna Pajączek.

W związku z tym w krótkiej przerwie między rozgrywkami pozyskano m.in. dobrze spisującego się w Radomiaku Mateusza Michalskiego, który wrócił do Widzewa po roku, jednego z najlepszych strzelców 2. ligi Karola Czubaka (18 goli w Bytovii Bytów), Dominika Kuna (Sandecja Nowy Sącz), młodzieżowego reprezentanta Chorwacji Petara Mikulica oraz Merveille Fundambu z Konga, który po udanych występach w sparingach stał się ulubieńcem sympatyków Widzewa.

Do tego po kontuzjach wracają obrońca Krystian Nowak i napastnik Przemysław Kita, a w zespole pozostali m.in. doświadczony kapitan Marcin Robak (120 goli w ekstraklasie), Mateusz Możdżeń, Wojciech Pawłowski, Sebastian Rudol, Łukasz Kosakiewicz czy reprezentant Estonii Henrik Ojamaa. Ten skład każe stawiać łódzkiego beniaminka w szerokim gronie kandydatów do awansu.

"Drużyna jest jeszcze powoli kompletowana. Wiem, że było na to mało czasu, ale nie chcemy szukać alibi, tylko pokazać się od początku sezonu z jak najlepszej strony. Szanujemy każdego rywala, ale szanujemy też siebie. Jesteśmy Widzewem i musimy to pokazywać" - podkreślił szkoleniowiec.

Dowiedz się więcej na temat: widzew łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje