Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Właściciel Warty Poznań: To jest dla nas kluczowy kryzys

- Trener Szulczek wiedział, gdzie ma pracować i co bierze oraz w jakim momencie. Da sobie radę, ma pomysł na rozwiązanie naszej trudnej sytuacji. W najbliższy weekend mamy mecz, który będzie kolejną okazją do zdobycia punktów - mówi właściciel Warty Poznań Bartłomiej Farjaszewski. Derby Poznania między Lechem a Wartą - w niedzielę o godz. 15.

Radosław Nawrot: Dlaczego zwolniliście trenera Piotra Tworka?

Bartłomiej Farjaszewski, właściciel Warty Poznań: Przez długi czas nie dopuszczaliśmy takiego rozwiązania do siebie - w końcu Trener Tworek to osoba, która osiągnęła wspólnie z chłopakami historyczne wyniki. Za te dwa lata, awans i piąte miejsce należy mu się przecież pomnik. Uznaliśmy jednak, że drużyna potrzebuje impulsu. Czas pokaże czy decyzja przyniesie oczekiwane skutki i będzie można ją uznać za właściwą. Na tym etapie nie chciałbym więcej dodawać.

Reklama

Dlaczego?

- Bo tak się umówiliśmy z trenerem Tworkiem. Podaliśmy sobie dłonie, rozstaliśmy się w dobrej atmosferze i ustaliliśmy, że nie będziemy komentowali tej decyzji. Trener ma teraz swój czas, który chciałby poświęcić rodzinie. W perspektywie kolejnych miesięcy pojawią się zapewne nowe wyzwania zawodowe i trzeba być do nich przygotowanym.

Skąd zatem decyzja, aby nowym trenerem został Dawid Szulczek?

- To decyzja dyrektora sportowego Radosława Mozyrki, a mnie przekonał sposób, w jaki ją uargumentował. Broniło się to. Na polskim rynku mamy rozmaitych szkoleniowców z różnymi łatkami, także strażaków na sytuacje kryzysowe. Na tym tle trener Szulczek to postać bardzo ciekawa.

Ma zaledwie 31 lat. To najmłodszy trener Ekstraklasy. Warta Poznań zatrudniająca tak młodego szkoleniowca znów jest awangardą.

- Mnie słowo "awangarda" w kontekście Warty nigdy nie interesowało, bo nie w tym rzecz, aby być awangardą. Trener ma czystą kartę i umiejętności, które upewniają mnie, że będzie potrafił radzić sobie z kryzysami. Argument na temat wieku także jest dla mnie bez znaczenia. Można być bardzo dobrym, 30-letnim trenerem i kiepskim z 30-letnim stażem. Trener Szulczek ma to "coś", takiego szkoleniowca teraz potrzebujemy.

Warta Poznań w bardzo trudnej sytuacji

Warta Poznań w strefie spadkowej pilnie potrzebuje jednak punktów, a zatem nie ma czasu, jakiego być może potrzebowałby nowy trener bez dużego doświadczenia. Będzie działał w sytuacji, gdy zrobiło się nerwowo.

- Trener Szulczek wiedział, gdzie ma pracować i co bierze oraz w jakim momencie. Da sobie radę, ma pomysł na rozwiązanie naszej trudnej sytuacji. W najbliższy weekend mamy mecz, który będzie kolejną okazją do zdobycia punktów.

Lech Poznań? Przecież to pierwsza siła Ekstraklasy!

- Wiemy, z kim się mierzymy, ale jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy wszędzie szukać punktów. Mocno liczyliśmy na mecz z Wisłą Płock, ale wiemy jak to spotkanie się potoczyło. Chociaż zgadzam się, że Lech to obecnie niesamowita maszyna piłkarska.

Skoro nawiązał pan do Lecha, to przypomnę, że rok temu mecz z Kolejorzem - choć przegrany - był gongiem do przemiany Warty Poznań. Rozpoczął jej wspaniałą serię.

- Owszem, ale teraz jesteśmy w kompletnie innych miejscach. Sytuacja zatem tylko pozornie wydaje się analogiczna. Tak naprawdę jest zupełnie inna.

Czy letnie okienko transferowe Warty Poznań nie było słabe? Czy wzmocniła się niedostatecznie mocno?

- Na pewno trener Szulczek wydobędzie jeszcze sporo z tych piłkarzy, których mamy i których sprowadziliśmy. Czy było słabe? Na pewno mogło być gorsze, a czy lepsze - na to pytanie zdołam odpowiedzieć za cztery mecze. Teraz mamy za dużą kumulację tego, co dzieje się wokół klubu, aby to należycie ocenić. Uważam, że zespół ma sportowo potencjał na miejsca 12-15. w tabeli. W najbliższych tygodniach i miesiącach czeka nas ciężka, pełna pokory praca, żeby to udowodnić.

Ja w ogóle mam wrażenie, że Warta Poznań jest nadal nieurealniona i wciąż jest kłopot z ostatecznym sądem na jej temat.

- Wiele się wydarzyło w krótkim czasie, łącznie ze zmianami dyrektora sportowego i trenera. Zrobiliśmy potężne przeskoki aż do stabilnej organizacji klubu. Jeżeli chodzi o strukturę i sposób działania klubu to zanotowaliśmy przecież znaczny postęp. Naszym celem jest teraz przetrzymać ten trudny dla nas okres. W tym sensie teraz mamy do czynienia z kluczowym dla nas kryzysem, którego przezwyciężenie będzie miało duże konsekwencje. Wierzę w to, że z tym zespołem ludzkim i kadrą zarządzającą zarówno pionem sportowym jak i pozasportowym, jesteśmy w stanie w pierwszej kolejności wyjść z kryzysu, czyli utrzymać się w Ekstraklasie, a w kolejnych krokach dalej budować stabilną i charakterną Wartę Poznań.

Teraz te skoki emocjonalne, piki rzeczywiście nie pomagają w urealnieniu klubu i znalezieniu przez niego stabilnego miejsca. W ostatnich dwóch latach potrafiliśmy skutecznie radzić sobie z przeciwnościami, mimo że czasami mogło się wydawać, że nasze położenie jest bardzo trudne. Bo Warta Poznań jest bardzo silnym i zaprawionym w boju klubem, który wiele przeszedł w swojej historii. Są w Warcie ludzie, którzy wiedzą, jak sobie poradzić w ciężkich sytuacjach. Nawet w takiej, w jakiej jesteśmy obecnie. Należy teraz odciąć grubą kreską ostatnie miesiące i skupić się na pracy, która obroni się sportowo. Mocno w to wierzę.

A jeśli Warta Poznań spadnie?

Wolałbym o to nie pytać, ale jakie konsekwencje miałby ewentualny spadek Warty Poznań?

- Dość oczywiste i bardzo podobne do tych, z jakimi musiały sobie radzić inne kluby spadające z Ekstraklasy. Na pewno degradacja oznaczałaby ogromne straty finansowe, to jasne. W pierwszej lidze jest zupełnie inny przepływ gotówki, nie przeprowadza się w zasadzie transferów, a oddaje graczy za symboliczne kwoty. A my aby funkcjonować stabilnie, musimy graczy sprzedawać za rozsądne pieniądze. Każdy klub stara się w ten sposób zdobyć fundusze i poprawić swoją sytuację finansową. Większy budżet daje większą stabilność i pozwala myśleć o wyższych celach sportowych Ewentualny spadek by tego nie ułatwił.

Mówił pan, że trudno jest mu samodzielnie utrzymać klub.

- Nie utrzymuję go sam. Na budżet Warty składa się wiele składowych, cały czas szukamy inwestora i wiele naszych inicjatyw i pomysłów jest rozpoczętych. Potencjalny inwestor otrzymuje stabilną organizację, bez zadłużenia oraz z rosnącą społecznością skupioną wokół klubu. Do tego w przyszłym roku klub będzie świętował 110-lecie istnienia. Uważam, że to wystarczające argumenty, żeby zaangażować się w projekt.

Rozmawiał Radosław Nawrot

Derby Poznania Lech - Warta. Gdzie oglądać?

Lech Poznań zmierzy się z Wartą Poznań w niedzielę o godz. 15 na stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu. Transmisja w Canal+, Canal+ Sport i TVP.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje