Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)

​Wisła Kraków - Warta Poznań 0-1. Tworek: Jestem dumny z tych chłopaków

- Dziękuję wam chłopcy i cieszcie się tą chwilą, bo na Wiśle Kraków nie wygrywa się często - podkreślał po wygranej przy Reymonta Piotr Tworek, trener Warty Poznań.

Szkoleniowiec pomeczową konferencję prasową rozpoczął nietypowo. Nie analizował spotkania, ale wychwalał swoich zawodników.

- Zanim skomentuję dzisiejszy mecz, to chciałbym powiedzieć coś ważnego i nie boję się tego powiedzieć. Moi chłopcy zrobili dzisiaj niesamowitą rzecz - na pięć kolejek przed końcem rozgrywek utrzymaliśmy się w Ekstraklasie. Taki był główny cel i to udało nam się dziś zrobić - cieszył się trener Warty.

- Jestem ogromnie dumny z moich piłkarzy i chylę przed nimi czoła, bo od pierwszego meczu z Lechią Gdańsk, aż do dzisiaj, i śmiem twierdzić, że także do następnego i kolejnego spotkania - tak będą biegać, pracować i grać. Dziękuję wam chłopcy i cieszcie się tą chwilą, bo na Wiśle Kraków nie wygrywa się często - dodał Tworek.

Reklama

Później szkoleniowiec przeszedł już do analizy potyczki z Wisłą.

- Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo Wisła potrzebuje punktów, a do tego jest to zespół wybiegany i przygotowany, który stara się od razu odbierać piłkę na połowie przeciwnika. Musieliśmy się tego wystrzegać i z różnym skutkiem nam to w pierwszej połowie wychodziło - przyznał szkoleniowiec Warty.

- W drugiej połowie miejsca na boisku było więcej i ułożyliśmy sobie to spotkanie tak, jak planowaliśmy. Cieszę się ogromnie, a teraz przed nami długa podróż do domu. Musimy się szybko zregenerować, bo we wtorek mamy kolejne trudne spotkanie - z Rakowem Częstochowa i musimy być gotowi w stu procentach - podkreśla Tworek.

Zapytaliśmy szkoleniowca, czy taka wygrana smakuje podwójnie, bo szczególnie po pierwszej połowie nic nie wskazywało, by ktokolwiek w tym spotkaniu zasługiwał na wygraną.

- W pierwszej części to był mecz walki, nikt nie chciał popełnić błędu. Wisła agresywnie chciała przejąć piłkę, jeżdżąc na tyłku. Spodziewaliśmy się takiej ich reakcji, bo gramy podobnie, też walczymy o każdy centymetr boiska. W drugiej części miejsca było trochę więcej i łatwiej się nam grało. Mogliśmy też stracić bramkę, bo było kilka groźnych stałych fragmentów gry. Ale z drugiej strony mogliśmy też podwyższyć wynik - podkreślał Tworek.

Po wygranej z Wisłą jego drużyna ma 36 punktów i zajmuje szóste miejsce w tabeli.

PJ



Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Warta Poznań | Piotr Tworek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje