Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Warta Poznań może przeskoczyć w tabeli Lecha Poznań

Pod koniec sierpnia Warta Poznań przegrała pechowo z Zagłębiem w Lubinie po bramce w samej końcówce spotkania, ale przez 90 minut nie miała za wiele do powiedzenia. Role się jednak zmieniły. Dziś w starciu rewanżowym nie jest bez szans, a na dodatek, jeśli beniaminek zdobędzie trzy punkty, w tabeli przeskoczy Lecha!

Niespełna pół roku temu Warta przegrała w Lubinie 0-1 po golu Damjana Bohara z 88. minuty, ale statystyki tego spotkania były dla niej zatrważające. Gospodarze oddali 20 strzałów, Warta - ledwie cztery. W celnych było 5-0, w rzutach rożnych 8-1. Warta dopiero uczyła się gry w Ekstraklasie, miała ogromne problemy z ofensywą. W defensywie generalnie nie zawodziła i tak jest do dzisiaj. W ataku też wygląda nieco lepiej. Sęk w tym, że Zagłębie jest na zupełnie innym pułapie niż wówczas w sierpniu. W dwóch zimowych meczach ligowych lubinianie nie zdobyli nawet bramki, do tego odpadli z Pucharu Polski po starciu na swoim stadionie z drugoligową Chojniczanką! To już znamionuje kryzys. - Zauważmy, że wszystkie zespołu w tych obecnych warunkach grają poniżej przeciętnej. Czy Zagłębie jest w optymalnej dyspozycji, czy też słabszej, to schodzi na drugi plan. Dla nas najważniejsza jest nasza dyspozycja - mówi trener Warty Piotr Tworek.

Zagłębie było w gazie

Reklama

Szkoleniowiec "Zielonych" widzi jednak, że w porównaniu do letniego spotkania, dyspozycja jego drużyny jest lepsza, a i Zagłębie nie prezentuje poziomu z sierpnia. - To wynika z dwóch przyczyn. Raz, że boiska są lepsze latem i jesienią, a dwa - tego rytm meczowy po okresie urlopowym jest jeszcze zachowany. Wtedy Zagłębie było w sztosie, nie pozwoliło nam na cokolwiek. Warta od tamtego czasu poczyniła jednak postępy, bo musiała je poczynić. Okres pracy z zawodnikami jest dłuższy, na pewne elementy kładziemy nacisk i to musi przynieść efekt - zapewnia trener Tworek.

Oba kluby w tym tygodniu odpadły z Pucharu Polski, ale nastroje wewnątrz nich mogą być inne. Mecz Warty z Cracovią był wyrównany, o awansie "Pasów" zadecydował jeden, jedyny celny strzał. Zagłębie przegrało z drugoligową Chojniczanką, co samo w sobie jest kompromitujące. - My się po prostu chcemy odkuć za tę Cracovię, tak sobie powiedzieliśmy po ostatnim gwizdku. Zdajemy sobie sprawę, że Zagłębie przyjedzie podrażnione po porażce z drugoligowcem. Wiemy, że mają problemy, że są drobne urazy, a nie zagra też Crnomarković. Będziemy chcieli wygrać i odskoczyć od dołu tabeli. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Zagłębie to groźny rywal, który ma zawodników potrafiących przechylić losy indywidualnymi zagraniami. Mimo że w dwóch spotkaniach tego nie zrobili - twierdzi Tworek.

Warta nad Lechem przed derbami?

Jeśli Warta zdołałaby wygrać z Zagłębiem, przeskoczy w tabeli lokalnego rywala, czyli Lecha. Klub mający wielokrotnie wyższy budżet i zupełnie inne aspiracje. A pamiętajmy, że już za półtora tygodnia derby w Grodzisku Wlkp. Co jest siłą Warty? Zespołowość - to coś, co trener Tworek nazywa "swojską bandą". - Dla mnie pozytywne jest choćby to, że nawet przed treningiem tworzą się grupy zawodników, którzy wyjaśniają sobie niektóre meczowe sytuacje. Co mogli inaczej rozwiązać, jak postąpić w danym momencie. Te słowa z naszych analiz trafiają do piłkarzy, później przenosimy je na treningi i tą drogą chcemy poprawić naszą skuteczność - zapewnia trener Tworek.

Mecz Warty Poznań z Zagłębiem Lubin w poniedziałek o godz. 18.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Warta Poznań | piłka nożna | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama