Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (27 pkt.)

Warta Poznań. „Chłopaki będą się ciąć”, a trener zadowolony

Czy nowy napastnik Warty Poznań Adam Zrelak zajmie miejsce najlepszego strzelca drużyny Mateusz Kuzimskiego? Ze słów trenera Piotra Tworka wynika, że nie ma na to szans. – Aby być w Warcie zawodnikiem wyjściowego składu, trzeba sobie na to zasłużyć. Nie ma tak, że przychodzi ktoś z zewnątrz i od razu bez pracy dostaje coś, na co zespół pracował przez całą pierwszą ligę, co wywalczył, zostawiając serce i pot na boisku – mówi Tworek.

Warta wciąż ma problem ze zdobywaniem bramek i pozostaje jedyną drużyną w PKO Ekstraklasie, które ma średnią poniżej gola na mecz. Wiosną jest o tyle lepiej, że w każdym ligowym spotkaniu "Zieloni" choć raz trafiali do bramki rywali, a że przy okazji doskonale prezentowali się w defensywie, to zdobyli aż siedem punktów. Niemniej żadna z tych bramek nie była autorstwa napastnika: zdobyli je bowiem boczny obrońca, skrzydłowy i środkowy pomocnik. Jedynie przy golu w Gdańsku ogromny udział miał napastnik, bo to Mateusz Kuzimski wypracował gola Mariusza Rybickiego.

Warta Poznań zwiększa konkurencję

Reklama

Aby wzmocnić rywalizację na tej pozycji, Warta ściągnęła do siebie reprezentanta Słowacji Adama Zrelaka. Były gracz Norymbergi w poniedziałek po raz pierwszy znajdzie się w kadrze drużyny - pojedzie do Gliwic. Ze słów trenera Piotra Tworka wynika, że nie ma jednak możliwości, aby Zrelak zajął w składzie miejsce Kuzimskiego. Z dwóch powodów. 

Pierwszy jest taki, że Słowak dopiero co dołączył do drużyny i może nie być gotowy do gry od początku. - Po jego powrocie do Poznania musimy wprowadzać go stopniowo, umiejętnie. Trenuje partiami, a jak w końcu stwierdzimy, że jest już w stu procentach gotowy, to będzie mógł grać przez 90 minut. To kwestia mojej decyzji, kiedy wejdzie, jak będę zmianami prowadził mecz i jak reagował na sytuację na boisku - podkreśla trener Tworek.

Drugi powód jest jednak ważniejszy - szkoleniowiec beniaminka nie chce burzyć hierarchii w drużynie. - Aby być w Warcie zawodnikiem wyjściowego składu, trzeba sobie na to zasłużyć. Nie ma tak, że przychodzi ktoś z zewnątrz i od razu bez pracy dostaje coś, na co zespół pracował przez całą pierwszą ligę, co wywalczył, zostawiając serce i pot na boisku - stanowczo mówi trener Tworek. I dodaje: - Adam jest kapitalnym zawodnikiem, doświadczonym, który idealnie pasuje do naszego grania. Musi jednak pokazać i wywalczyć sobie miejsce jako nominalna dziewiątka. Ogromnie się cieszę na tę rywalizację, będą się ciąć chłopaki. "Kuzimek" nie puści, znam jego charakter, wiemy zresztą jak w meczach pracuje na boisku. Adam zaś nie przyjechał tutaj, by być graczem drugiego planu. A jeszcze mamy Gracjana, który dobrze zastąpił kolegę w meczu z Zagłębiem, angażował się i nękał przeciwników. Grał będzie najlepszy, pracujący do zespołu i oddający to, co ma najlepsze - dodaje szkoleniowiec Warty.

Prawdopodobnie z Kuzimskim w składzie oraz Zrelakiem i Jarochem na rezerwie Warta zacznie w poniedziałek mecz w Gliwicach z Piastem. Jego początek o godz. 18.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Warta Poznań | Ekstraklasa | piłka nożna | Piotr Tworek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje