Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (52 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (44 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (40 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (37 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (37 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (34 pkt.)
  • 7 .Warta Poznań (33 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (32 pkt.)

Warta – Lech 1-2. Piotr Tworek: Mogliśmy zabić to spotkanie

- Chcemy, by ten wieczór już się zakończył – mówił mocno rozczarowany trener Warty Poznań Piotr Tworek po przegranym meczu z Lechem. Znów przegranym w doliczonym czasie gry.

To była jesienna przypadłość beniaminka, który tracił remisy w końcówkach wyjazdowych spotkań z Zagłębiem Lubin, Lechem, Rakowem i Jagiellonią. Teraz sytuacja się powtórzyła i Warta jako ostatnia straciła w tym roku status niepokonanej drużyny w Ekstraklasie. Nic dziwnego, że szkoleniowiec "Zielonych" Piotr Tworek był mocno przybity tą sytuacją. - Dla nas derby są już historią, niestety, bez szczęśliwego zakończenia. Boli ta porażka, ale wiemy też, że choć ten czas dzielący nas od kolejnego spotkania będzie trudny, to musi natchnąć zespół. I jeszcze bardziej skonsolidować do walki o punkty. Jest ból w nas, jest złość w zespole, ale musimy teraz wyciągnąć z tego doświadczenie i naukę, a później je spożytkować. By to następne spotkanie umieć wygrać, a jeśli nie, to na pewno go nie przegrać - mówił po spotkaniu trener Tworek.

Warta - Lech. Warta blisko sukcesu

Reklama

Szkoleniowiec beniaminka pochwalił swój zespół za pierwszą akcję w drugiej połowie, gdy na 1-0 trafił Mateusz Kuzimski i przyznał, że Warta mogła to spotkanie rozstrzygnąć wcześniej. Wspomniał bowiem akcję i strzał Gracjana Jarocha tuż przed golem na 1-1 - Mickey van der Hart był trochę zaskoczony uderzeniem po ziemi przy bliższym słupku, ale zdołał zbić piłkę za słupek.- To była sytuacja, która mogła zabić to spotkanie. Jak na spokojnie ocenimy to spotkanie, to pewnie pozytywy się znajdą - mówił Tworek. Szkoleniowiec nie chciał nikogo winić zaraz po spotkaniu, ale miał żal, że Warta nie potrafiła dłużej przytrzymać piłki w okolicach pola karnego Lecha, gdy kończył się doliczony czas. A choćby utrudnić wznowienie gry lechitom, bo ci zrobili to szybko i wystarczyło im jeszcze czasu na ostatnią, bramkową  akcję. - To jest taki drogowskaz na przyszłość, że mecze rozstrzygają się nie tylko w pierwszych minutach, ale do samego końca trzeba trzymać koncentrację. Ta 94. minuta odebrała nam jeden punkt, a my z każdego jesteśmy szczęśliwi - stwierdził Tworek. I dodał: - Zespół nie może się załamać, bo przed nami dużo pracy i trudów, które nas spotkają. Podziękowałem im za wysiłek i walkę, bo zostawili dziś wszystko i nie sposób tego nie zauważyć. Będę ich wspierał do samego końca, tak samo będę potrzebował ich wsparcia. Wszyscy bowiem jedziemy na tym samym wózku.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Tworek | Lech Poznań | Warta Poznań | Ekstraklasa | piłka nożna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje