Reklama

Reklama

Szpaler na derbach Poznania. Łukasz Trałka zakończył karierę

To było zupełnie niespodziewane zakończenie kariery przez Łukasza Trałkę. 38-letni zawodnik wyszedł na boisko w podstawowym składzie Warty w derbach Poznania, ale po kilkunastu sekundach został zmieniony. Mecz został przerwany, piłkarze obu drużyn utworzyli specjalny szpaler.

Trałka debiutował w Ekstraklasie w sierpniu 2004 roku w barwach Pogoni Szczecin - ani razu w tym czasie nie wyjechał poza Polskę, przez kilka rund występował na zapleczu Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał, łącznie z dzisiejszym, 431 meczów - niedawno wskoczył na piątą pozycję w klasyfikacji wszech czasów. Wyżej już nie będzie, bo piłkarz Warty postanowił zakończyć karierę. Symbolicznie stało się to akurat w meczu z Lechem, w którym przecież występował przez siedem lat, a w 2015 roku świętował z "Kolejorzem" mistrzostwo Polski.

Warta namawiała Trałkę na przedłużenie kariery

W Warcie wszyscy namawiali go na kolejny rok gry, bo mimo zaawansowanego wieku, Trałka był jednym z filarów drużyny i po raz drugi przyczynił się do utrzymania "Zielonych" w Ekstraklasie. - Rozmawialiśmy dwa, trzy razy, ale Łukasz mówił, że skłania się ku zakończeniu kariery. Zdradził mi, że chce to zrobić po utrzymaniu się Warty w lidze - mówił w zeszłym tygodniu trener Dawid Szulczek. Warta zapewniła sobie to utrzymanie w poniedziałek, gdy swój mecz przegrała Termalica Nieciecza. I zapewne Trałka dograłby ten sezon do końca, gdyby nie kontuzja, której doznał w zeszłą sobotę w Płocku. W tym tygodniu nie trenował - w normalnych warunkach opuściłby tak spotkanie z Lechem, jak i za tydzień z Wisłą Kraków. A derby Poznania mają niezwykle istotne znaczenie - Lech walczy bowiem o mistrzostwo Polski.

Reklama

Łukasz Trałka - piąty piłkarz Ekstraklasy na liście wszech czasów

Łukasz Trałka rozegrał w najwyższej klasie rozgrywkowej 431 spotkań - w barwach Pogoni Szczecin, ŁKS Łódź, Lechii Gdańsk, Polonii Warszawa, Lecha Poznań i w ostatnich dwóch latach - Warty. Pod koniec kwietnia na liście wszech czasów zdystansował piątego Dariusza Gęsiora. Do czwartego Arkadiusza Głowackiego zabraknie mu czterech spotkań.



Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy