Reklama

Reklama

Raków ma swoich ludzi w Poznaniu, Lech może mieć problem

Czy Warta Poznań postawi się w sobotnich derbach Lechowi, skoro już utrzymała się w Ekstraklasie, a niemal cała stolica Wielkopolski będzie trzymać kciuki za jej porażkę? Tych wątpliwości nie będzie miało trzech graczy Rakowa Częstochowa, którzy są do Warty wypożyczeni. Jak się okazuje, to był świetny ruch dla obu klubów!

Poniedziałkowy remis Górnika Łęczna z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza sprawił, że Warta Poznań zapewniła sobie utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Jej ostatnie dwa spotkania - derbowe z Lechem oraz wyjazdowe z Wisłą Kraków - mają ogromne znaczenie, ale głównie dla rywali. Warta powalczy oczywiście o punkty, bo wciąż może zakrecić się około dziesiątego miejsca na koniec sezonu, a to oznacza kilkaset tysięcy złotych premii więcej do budżetu. Dla jednego z najbiedniejszych klubów w lidze to sporo.

Reklama

Derby Warta - Lech już w sobotę

 W kontekście walki o mistrzostwo Polski sobotnie derby Poznania mają absolutnie kluczowe znaczenie. Być może to ostatnia szansa na zmianę na pozycji lidera, którą teraz zajmuje Lech. W ostatniej kolejce "Kolejorz" podejmie bowiem słabe wiosną Zagłębie Lubin i aż nie chce się wierzyć, by przy 40 tys. ludzi na swoim stadionie wypuścił taką szansę. Podobnie było 12 lat temu - też miał ostatni mecz z Zagłębiem, też musiał go wygrać i to zrobił. Wtedy, po trafieniach Roberta Lewandowskiego i samobóju, triumfował 2-0.

Na cud i choćby remis w derbach Poznania liczy teraz Raków Częstochowa, który po remisie z Cracovią 1-1 stracił prowadzenie w tabeli. Za Wartą niewiele jednak teraz przemawia, zwłaszcza, gdy zapewniła sobie ligowy byt na kolejny sezon. "Zieloni" nie mają w stolicy Wielkopolski wielu zagorzałych kibiców, choć klub z Wildy cieszy się ogromną sympatią. Gdy przychodzi jednak co do czego, a teraz Warta jest na dodatek bezpieczna, to sympatia i doping przekieruje się niemal całkowicie na stronę Lecha. W kadrze Warty nie ma zbyt wielu piłkarzy, którzy duchowo wciąż byliby związani z Lechem, bo kiedyś dłużej go reprezentowali. To właściwie tylko Łukasz Trałka i Michał Jakóbowski. Ale Raków ma jeden atut - i to całkiem spory.

Tym atutem są trzej piłkarze wypożyczeni na tę rundę z Częstochowy do Poznania. Latem zeszłego roku Raków wykupił z Warty ówczesnego dyrektora sportowego tego klubu Roberta Grafa, który wykonał w klubie z Wildy świetną robotę. Zimą współpraca między tymi klubami posunęła się dalej - Raków pozyskał z Warty młodzieżowca Szymona Czyża, a sam wypożyczył do Poznania Daniela Szelągowskiego, Miguela Luisa oraz Jordana Courtney-Perkinsa. Wydawało się, że to transfer tego pierwszego, młodzieżowca, będzie miał dla Warty największe znaczenie. Tak jednak nie jest, bo Szelągowski miał w tej rundzie problemy zdrowotne - po brutalnym faulu Lindsaya Rose’a w meczu z Legią.

Czytaj także: Najszybszy człowiek świata pobiegnie w Poznaniu!

Miguel Luis powalczy o lepszą przyszłość w Rakowie?

Jego brak wykorzystali inni, szczególnie bramkarz Daniel Grobelny, który wskoczył na pozycję młodzieżowca, a także Miguel Luis. Portugalczyk jesień w Rakowie może właściwie uznać za straconą - trener Marek Papszun zupełnie na niego nie stawiał, zaledwie dwa razy pojawił się w kadrze meczowej, a zagrał tylko raz. Wszedł na boisko w 89. minucie meczu z... Wartą, gdy Raków prowadził już 3-0. Odżył po wypożyczeniu do "Zielonych" - gra w każdym spotkaniu, zdobył trzy bramki i zaliczył asystę. Jeśli teraz "zraniłby" także i Lecha, w kolejnym sezonie miałby zapewne specjalne miejsce w planach Papszuna. A Szelągowski też wie, jakie to uczucie, gdy odbiera się punkty Lechowi. Zrobił to jesienią 2021 roku w ostatniej akcji meczu przy Bułgarskiej, gdy przebiegł z piłką pół boiska, minął trzech rywali i trafił na 3-3.

Grają w Warcie, mogą zostać mistrzami Polski!

Trzecim piłkarzem wypożyczonym do Warty jest Jordan Courtney-Perkins, ale rola Australijczyka jest w ostatnim czasie śladowa. Do linii obronnej poznaniaków nie można mieć w ostatnim czasie zastrzeżeń, Łukasz Trałka z Dawidem Szymonowiczem i Robertem Ivanovem często stanowią monolit, a w razie potrzeby trener Dawid Szulczek kieruje w ich miejsca Mateusza Kupczaka lub niedawno sprowadzonego Aleksandra Pawłowca. Nie zmienia to faktu, że każdy z tych trzech piłkarzy zagrał w tym sezonie o mistrzostwo Polski i jeśli w sobotę Warta odbierze punkty Lechowi, to tym samym Courtney-Perkins, Szelągowski i Luis zwiększą szansę na wpisanie do swojego CV mistrzostwa Polski.

Czytaj także: Adam Małysz za kierownicą Porsche Taycan w Poznaniu!

Derby Poznania Warta - Lech, gdzie transmisja?

Mecz Warty z Lechem odbędzie się na stadionie w Grodzisku Wlkp. - początek spotkania w sobotę o godz. 15. Transmisja telewizyjna w TVP Sport i Canal+ Sport, tekstowa relacja "na żywo" na sport.interia.pl. Stadion będzie pełny - sprzedaż biletów zakończyła się już w poprzednim tygodniu.


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy