Reklama

Reklama

Pół Polski kibicuje Warcie w derbach Poznania. A ona ma wielki problem

Sobotnie derby Poznania mają arcyważne znaczenie dla losów mistrzostwa Polski, o które walczy prowadzący w Ekstraklasie Lech. Tymczasem jego najbliższy rywal, czyli Warta, stracił właśnie dwa istotne ogniwa. W derbach raczej nie wystąpi Łukasz Trałka, a być może sezon zakończył się dla najlepszego snajpera zespołu Adama Zreľáka.

Jeśli Lech Poznań wygra dwa ostatnie spotkania - w sobotę w Grodzisku Wlkp. z Wartą, a następnie za tydzień przy Bułgarskiej z Zagłębiem Lubin, sięgnie po ósme mistrzostwo tydzień. Na potknięcie lidera czeka jeszcze Raków Częstochowa, który ma dwa punkty strata i zapewne błagalnie zerka w stronę Warty. To w derbach jest większe prawdopodobieństwo, że Lechowi może się powinąć noga.

Warta Poznań osłabiona w meczu z Lechem

Jest bardzo prawdopodobne, że Warta zagra w sobotę mocno osłabiona. Po raz drugi z rzędu zabraknie Adama Zreľáka, który z powodu urazu nie zagrał już przed tygodniem w Płocku. - Rehabilituje się w Poznaniu i zobaczymy, czy pomoże nam jeszcze w tym sezonie - mówi trener Warty Dawid Szulczek, mając już na myśli ostatnie spotkanie z Wisłą Kraków. Trochę mniejszy problem zdrowotny, ale też istotny, ma Łukasz Trałka. On z kolei w Płocku wystąpił, przyczynił się do zwycięstwa Warty 3-0, ale doznał kontuzji i został zmieniony. Od początku tygodnia nie trenował z drużyną, ale dziś w południe pojechał na minizgrupowanie do Grodziska Wlkp. - Wiadomo, że chciałby pomóc drużynie przed końcem sezonu i decyzja, czy wystawię go, zapadnie w sobotę rano - powiedział Szulczek. Trałka był przed laty kapitanem Lecha, zdobył z nim w 2015 roku mistrzostwo Polski. Jeśli 38-letni zawodnik nie zagrałby już w tym sezonie w Ekstraklasie, pożegnałby się z nią właśnie występem z kontuzją w Płocku. Trałka mówił niedawno Szulczkowi, że "skłania się ku zakończeniu kariery", choć wszyscy w Warcie namawiają go na jeszcze jeden rok gry. Trzy tygodnie temu piłkarz wskoczył na piątek miejsce w klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą występów w Ekstraklasie - ma ich teraz 430.

Trener Warty postawi tylko na jednego piłkarza wypożyczonego z Rakowa

Warta zapewniła już sobie utrzymanie, ale trener Szulczek zapowiada, że nie będzie robił jakiegokolwiek "przeglądu wojsk" i eksperymentował ze składem czy taktyką. - Nowe koncepcje i pomysły pojawią się w okresie przygotowawczym, a teraz jest rytm meczowy i korzystamy z tego, co skuteczne. Nie powinniśmy się więc spodziewać tych, którzy grali mało lub w ogóle, bo wystąpią piłkarze grający bardzo często lub ewentualnie wchodzący zwykle z ławki - mówi Szulczek i wyjaśnia: - Jest kilka powodów takiej decyzji. Piłkarze mają swoje premie indywidualne i walczą o to, aby być na boisku. A ponadto, z szacunku dla wszystkich rywali walczących o mistrzostwo kraju, stawiam na najmocniejszą jedenastkę.

Reklama

To zaś oznacza, że najprawdopodobniej z trzech piłkarzy Rakowa wypożyczonych do Warty, w sobotę od pierwszej minuty zagra tylko jeden: Miguel Luís. Daniel Szelągowski czy Jordan Courtney-Perkins będą rezerwowymi, choć pewnie ich motywacja do walki z Lechem byłaby znacznie większa, bo po sezonie mają wrócić do Rakowa. - Jeżeli przez całą rundę gra ktoś inny, to w meczu z Lechem czy Wisłą za tydzień też postawimy na zawodników, którzy to miejsce wygrywali. Na ten moment Luís  będzie prawdopodobnie w wyjściowym składzie, bo zawsze w nim grał, a dwaj pozostali na ławce, bo w ostatnich meczach też na niej zasiadali - tłumaczy Szulczek.

Derby Poznania Warta - Lech, gdzie transmisja?

Mecz Warty z Lechem odbędzie się na stadionie w Grodzisku Wlkp. - początek spotkania w sobotę o godz. 15. Transmisja telewizyjna w TVP Sport i Canal+ Sport, tekstowa relacja "na żywo" na sport.interia.pl. Stadion będzie pełny - sprzedaż biletów zakończyła się już w poprzednim tygodniu.


CZYTAJ TEŻ: Co Lech Poznań sprezentował piłkarzowi Cracovii, który zdobył gola w Częstochowie?

 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy