Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Wisła - Termalica 2-2. Mandrysz: Jeszcze czegoś takiego nie widziałem

Tego nikt się nie spodziewał. Termalica Bruk-Bet Nieciecza zdołała zremisować z Wisłą Kraków 2-2 po golu w ostatniej minucie, strzelonym przez... bramkarza Sebastiana Nowaka. - Jeszcze czegoś takiego nie widziałem - mówił rozpromieniony trener gości Piotr Mandrysz.

Nie ma się co dziwić uśmiechniętej minie Mandrysza. Nieciecza doprowadziła do remisu w ostatniej akcji meczu. Do tego punkt wywalczony przy Reymonta bardzo przybliża niecieczan do pozostania w Ekstraklasie.

- Sebastian podjął spontaniczną decyzję. Zresztą wcale mu się nie dziwie. Jeśli sędzia dolicza trzy minuty, a w w 92. minucie traci się gola, to ten rzut rożny był naszą ostatnią deską ratunku. Bardzo ładnie piłkę dograł Dawid Plizga, przeciwnik nie zareagował odpowiednio, a Nowakowi nie pozostało nic innego jak wcelować w bramkę - mówił Mandrysz.

Reklama

- To coś niesamowitego, Sebastian strzelił pierwszą bramkę w karierze. A pamiętam jak przed kilkoma laty przeżywał dramat, bo gola w ostatniej minucie strzelił mu bramkarz Michał Wróbel i Nieciecza straciła wtedy praktycznie pewny awans do Ekstraklasy - opowiadał szkoleniowiec gości.

Mandrysza ucieszył nie tylko wynik, ale też gra jego drużyny. - Zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Mało która drużyna jest w stanie przeciwstawić się Wiśle przy Reymonta. Dwukrotnie udało nam się dogonić wynik i chwała chłopakom za to, że walczyli do końca. Los się wprawdzie do nas uśmiechnął, ale wynik nie krzywdzi żadnej ze stron. Zremisować tutaj bramkowo to naprawdę duży sukces - zakończył Mandrysz.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy