Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Wisła - Termalica 1-0. Śpiączka: Muszę dawać więcej drużynie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała drugi mecz z rzędu i wciąż nie zanotowała punktów w nowym sezonie. W derbach Małopolski z Wisłą, "Słonie" straciły gola w ostatnich minutach gry. - Poszła kontra, strzelili nam bramkę w 90. minucie. Nie możemy tak tracić goli - mówił po spotkaniu Bartosz Śpiączka.

- Nie możemy się załamywać, to dopiero drugi mecz. Wiele spotkań przed nami. Trzeba się skupić na kolejnym spotkaniu i wygrać dla kibiców, którzy przychodzą tutaj dla nas - podkreślał napastnik Termaliki.

W pierwszej połowie trener Mariusz Rumak mocno gestykulował w kierunku piłkarza. Opuścił nawet strefę wyznaczoną dla szkoleniowców, żeby przekazać mu jakieś uwagi. 

- Chodziło o to, żebym bliżej schodził po tej stronie, po której była piłka, a jeżeli futbolówka byłaby wybita, to żebym ją przytrzymał i zgrywał do "10" - tłumaczył Śpiączka.

Reklama

Zawodnik nie szczędził krytycznych słów pod swoim adresem po spotkaniu z "Białą Gwiazdą".

- Będą mnie rozliczać z bramek. Muszę dawać więcej drużynie. Mogłem w wielu sytuacjach się lepiej zachować. Utrzymać piłkę, lepiej uderzyć. Wydaję mi się, że jeszcze trochę nie jesteśmy dobrze zgrani. Jesteśmy ze sobą tak naprawdę półtorej miesiąca. Musimy to jak najszybciej złapać - przyznał zawodnik.

Z Krakowa, Adrianna Kmak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL