Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Termalica raczej pozostanie jeszcze w Mielcu

Według nieoficjalnych informacji, niedzielny mecz piłkarzy Termaliki Bruk-Bet Nieciecza w Mielcu nie będzie ostatnim, jaki rozegrają w tym mieście. Za trzy dni zmierzą się tam z Lechem Poznań.

Podtarnowski zespół od początku sezonu rozgrywa mecze jako gospodarz w Mielcu, ze względu na przebudowę swojego stadionu. Według pierwotnych planów, po pojedynku z mistrzem Polski miał wrócić na swój obiekt.

- Prace w Niecieczy postępują. Bardzo jesteśmy zadowoleni z warunków, jakie mamy w Mielcu. W najbliższym czasie oficjalnie się wyjaśni, czy nadal będziemy tam grać. Wszystko jednak na to wskazuje - powiedział w piątek rzecznik prasowy Termaliki Andrzej Mizera.

"Słoniki" nie przegrały jeszcze w Mielcu. Pokonały KGHM Zagłębie Lubin 1-0 oraz drużynę Górnika Zabrze 3-0.

Reklama

- Nie zapominamy, że graliśmy z zespołem, który jak my teraz wszedł do ekstraklasy oraz z Górnikiem, który na początku sezonu zanotował falstart. Na pewno w niedzielę będzie dla nas najwyżej zawieszona poprzeczka, jeśli chodzi o dotychczasowe spotkania w Mielcu - powiedział trener Termaliki Piotr Mandrysz.

Według piątkowych informacji, niedzielny pojedynek obejrzy komplet widzów, prawie pięć tysięcy.

- To pokazuje, że jesteśmy drużyną, którą chce się oglądać - dodał Mandrysz.

Poinformował, że przeciwko Lechowi nie może zagrać z powodów zdrowotnych Andrzej Witan (bramkarz) oraz pauzujący za czerwoną kartkę Sebastian Ziajka (obrońca).

Po sześciu kolejkach spotkań drużyna z Niecieczy zajmuje w tabeli 13. miejsce z dorobkiem sześciu punktów.

Mecz Termalica - Lech rozpocznie się w Mielcu w niedzielę o godz. 15.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL