Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Bruk-Bet Termalica - Wisła Płock 1-2 w 26. kolejce Ekstraklasy

Bruk-Bet Termalica przegrała 1-2 z Wisłą Płock w meczu 26. kolejki Ekstraklasy. Niecieczanie rozgrywali swój setny mecz w Ekstraklasie, ale na własne życzenie wypuścili z rąk punkt po fatalnym błędzie obrońcy. Wcześniej bramkę "stadiony świata" zdobył Semir Stilić.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Bruk-Bet Termalica - Wisła Płock

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Wisła świetnie zaczęła wiosnę, bo od dwóch wygranych. Po niej przyszła jednak kolej na dwie porażki. Płocczanie nie są jednak zagrożeni spadkiem, w przeciwieństwie do Bruk-Betu, który spotkanie zaczął bardzo zmotywowany.

Termalica od początku mocno "usiadła" na rywalu, atakując ostrym pressingiem. Prowokowało to błędy płocczan, a po jednym z nich gospodarze wyszli na prowadzenie. Fatalnie piłkę pod własnym polem karnym stracił Adam Dźwigała, dzięki czemu Roman Gergel wyszedł na sytuację sam na sam z bramkarzem. Thomas Daehne obronił jego strzał, ale Samuel Sztefanik dobitką trafił do bramki. Piłka po drodze przeleciała jeszcze pod nogą Alana Urygi.

Kilka minut później "Nafciarze" ponieśli kolejną stratę. W 17. minucie urazu, wskutek niefortunnej interwencji, nabawił się Igor Łasicki. Środkowy obrońca został zniesiony z boiska, a jego miejsce zajął Damian Byrtek.

Na groźną okazję kibice Wisły musieli czekać pół godziny. Wtedy to w polu karnym odnalazł się Damian Szymański i wycofał piłkę do Nico Vareli. Urugwajczyk był w dogodnej sytuacji, lecz jego strzał odbil Jan Mucha.

W przerwie trener Jerzy Brzęczek zdecydował się dokonać roszady w składzie - za Damina Rasaka posłał do boju Semira Sztilicia.

Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Sztilić już po ośmiu minutach popisał się fantastycznym strzałem zza pola karnego. Uderzył piłkę półwolejem, a ta, nim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od poprzeczki. Gol stadiony świata.

Mecz obfitował w ostre starcia i w drugiej połowie trenerzy musieli wykonać kolejne wymuszone zmiany. Boisko z urazami opuścili Nico Varela i Roman Gergel, a ich miejsce zajęli odpowiednio Konrad Michalak oraz Bartosz Śpiączka.

Wejście pierwszego z nich mogło dać Wiśle drugą bramkę, ale po jego wycofaniu piłki z kilkunastu metrów niecelnie uderzył Sztilić.

Wyglądało na to, że mecz skończy się remisem, ale w końcówce spotkania fatalny błąd popełnił Joona Toivio. Będąc ostatnim obrońcą nie trafił w piłkę, przez co w sytuacji sam na sam znalazł się Giorgi Merebaszwili. Gruzin płaskim strzałem pokonał Muchę.

Termalica na własne życzenie przegrała w swoim jubileuszowym setnym meczu w Ekstraklasie i niewykluczone, że na koniec kolejki znajdzie się w strefie spadkowej.

Wojciech Górski

Bruk-Bet Termalica - Wisła Płock 1-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Sztefanik (10.) 1-1 Sztilić (53.), 1-2 Merebaszwili (83.)

Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Joona Toivio, Rafał Grzelak. Wisła Płock: Giorgi Merebaszwili, Dominik Furman, Thomas Daehne.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 919.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Gabriel Matei, Joona Toivio, Artem Putiwcew, Rafał Grzelak - Vlastimir Jovanovic (79. Florin Purecc), Mateusz Kupczak, David Guba (61. Martin Mikovic), Samuel Stefanik, Szymon Pawłowski - Roman Gergel (71. Bartosz Śpiączka).

Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Igor Łasicki (18. Damian Byrtek), Alan Uryga - Dominik Furman, Damian Rasak (46. Semir Stilic), Nico Varela (66. Konrad Michalak), Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili - Jose Kante.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Po meczu powiedzieli:

Jerzy Brzęczek (trener Wisły Płock): - Bardzo cieszymy się, że po dwóch porażkach wywozimy trzy punkty z trudnego terenu, zwłaszcza że te mecz nieciekawie się dla nas ułożył. Szybko sprezentowaliśmy rywalom bramkę i widać było, że w nasze szeregi wkradło się zwątpienie. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę słów. Co mamy robić na boisku i z czym wracać do Płocka. W drugiej połowie zaczęliśmy grać zdecydowanie lepiej. Zdobyliśmy dwie bramki, choć w końcówce mieliśmy też trochę szczęścia.

- Chciałbym pogratulować rezerwowym: Damianowi Byrtkowi, Semirowi Stiliciowi i Konradowi Michalakowi. Dali dobre zmiany i przyczynili się wywalczyliśmy bardzo cenne trzy punkty. Stilić nie grał od początku, bo narzekał na ból pleców. To był nasz trzeci mecz w ciągu sześciu dni. Był taki plan, aby wpuścić go w drugiej połowie jeśli zajdzie taka potrzeba. Jego gol i asysta dały nam zwycięstwo. Igor Łasicki musiał opuścić boisko, bo miał problemy z mięśniem dwugłowym.

- Nie miałem żadnych obaw z ustawieniem na lewej obronie Alana Urygi, który na tej na tej pozycji grał pierwszy raz w życiu. To bardzo wszechstronny zawodnik, jest szybki, waleczny. Zagrał tak dobrze, że może nawet trafić do jedenastki kolejki.

- Chciałbym też pochwalić Damina Byrtka, który zastąpił kontuzjowanego Łasickiego. On nie grał w pierwszych meczach i był wściekły z tego powodu, ale na treningach pokazał, że zasługuje na miejsce w podstawowej jedenastce.

Jacek Zieliński (trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza): - To była przykra końcówka meczu, bo sami sprokurowaliśmy sobie drugą bramkę. Przegraliśmy spotkanie, które wydawało się, że zakończy się remisem. Zagraliśmy słabiej niż w dwóch ostatnich meczach, to było widać gołym okiem, że nogi nas nie niosły. Prawda jest taka, że ta temperatura minusowa nie pomagała nam w grze. Warunki były jednak takie same dla obydwu drużyn. Trudno. Trzeba przełknąć gorycz porażki i pojechać za dziesięć dni do Gdyni na mecz z Arką i odrobić to.

- Zdajemy sobie sprawę, że ta porażka skomplikowała naszą sytuację w tabeli, ale powiedziałem chłopakom w szatni, że jeszcze nie ma co robić pogrzebu. Nasz sytuacja była wcześniej trudna i nic się nie zmieniło, mimo zdobycia czterech punktów poprzednich dwóch meczach. Z tego jeszcze można wyjść, mamy taki plan".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje