Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (26 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (17 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Martin Juhar nie chciał lecieć na obóz, więc klub go pożegnał

Słowacki napastnik Martin Juhar rozstał się z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza za porozumieniem stron. Okazuje się, że klub podjął inicjatywę pożegnania piłkarza, gdyż ten bał się latać samolotem!

- Juhar kontrakt miał do czerwca, ale postanowiliśmy wcześniej go rozwiązać, z jego winy, bo nie był w stanie lecieć z nami na obóz do Turcji - stawia sprawę otwarcie trener niecieczan Czesław Michniewicz.

Reklama

Szkoleniowiec szykował wyjście awaryjne - pozostawienie Juhara w Polsce na treningach w innym zespole, ale władze klubu na to nie przystały.

- Zadzwoniłem nawet do Radka Mroczkowskiego, trenera Sandecji i próbowałem załatwić Juharowi możliwość profesjonalnego trenowania z tym klubem. Radek się oczywiście zgodził, ale prezesowa (Danuta Witkowska - przyp. red.) nie lubi takich półśrodków. Mówiła, że to nie ma sensu. "Wy wrócicie, będąc w treningu, a on będzie na innym etapie i jak go później traktować" - takie względy ją interesowały - wyjaśnia trener Michniewicz.

- Ale kontrakt z Juharem został rozwiązany naprawdę za porozumieniem stron, elegancko, nikt nikomu rąk nie wykręcał - dodaje.

Warto dodać, że Juhar nie był podstawowym piłkarzem w ekipie "Słoni". Jego umowa wygasała w czerwcu.

Podobną przypadłość - aerofobię - miało wielu piłkarzy. Najbardziej znani to Dennis Bergkamp i Tomasz Łapiński.

28-letni Słowak szybko znalazł nowy klub. Związał się z broniącym się przed spadkiem z niemieckiej III ligi FSV Zwickau.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje