Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia 1-1 w 12. kolejce Ekstraklasy

Bruk-Bet Termalica Nieciecza zremisowała z Arką Gdynia 1-1 w 12. kolejce piłkarskiej Ekstraklasy.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu!

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych!

Termalica rozpoczęła w imponujący sposób. Jej ataki były niezwykle dynamiczne i sprawiały sporo problemów gdynianom. W 3. minucie Szymon Pawłowski dograł piłkę na lewe skrzydło do Łukasza Piątka, a ten kapitalnym dośrodkowaniem "zgubił" trzech rywali i Romanowi Gergelowi wystarczyło dostawić nogę. To była naprawdę piękna akcja i zasłużony gol.

Reklama

Arka ruszyła do ataku. Często zamykała rywali w ich polu karnym, ale najczęściej kończyło się tylko na rzutach rożnych. W sumie w pierwszej połowie gdynianie wykonali ich aż 11, lecz z kolejnych wrzutek Mateusza Szwocha niewiele wynikało. Rośli piłkarze Termaliki wygrywali walkę o górne piłki.

W 38. minucie przecinający dośrodkowanie Artiom Putiwcew tak pechowo interweniował, że "główkując" trafił piłką w swoją rękę. Sędzia odgwizdał "jedenastkę". Pewnym strzałem tuż przy słupku na wyrównującego gola zamienił ją Szwoch.

Już po chwili bramkarz Arki - Pavels Steinbors złapał piłkę tuż za linią pola karnego, jednak Termalica nie wykorzystała okazji.

Po przerwie rosła przewaga Arki. Kolejne rzuty rożne nic nie dawały, ale w polu karnym miejscowych było już groźniej niż w pierwszej połowie. Najbliżej zdobycia gola był Rafał Siemaszko, który "główkował" z bliska, ale w ostatniej chwili został zablokowany.

Gospodarze długo nie potrafili zagrozić bramce gdynian. Postraszył ich dopiero w 54. minucie Samuel Sztefanik, ale spudłował.

Piłkarze Termaliki zaczęli odważniej atakować dopiero w ostatnich 20 minutach, ale ich akcje były rwane i sporo było w nich chaosu. Nie wychodziły im także stałe fragmenty gry, jak choćby w 88. minucie, gdy po dobrym dośrodkowaniu Patrika Misaka bardzo niecelnie "główkował" Vlastimir Jovanović.

Komplet punktów mógł dać gościom w doliczonym czasie gry Szwoch, ale nie trafił w bramkę z 16 metrów.

Mirosz

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia 1-1 (1-1)

1-0 Roman Gergel (3. z podania Piątka)

1-1 Mateusz Szwoch (39. z karnego).

Żółte kartki - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Artem Putiwcew, Martin Mikovic. Arka Gdynia - Dawid Sołdecki, Adam Marciniak.

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 2155.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Bartosz Szeliga, Akos Kecskes (46. Vitalijs Maksimenko), Artem Putiwcew, Martin Miković - Vlastimir Jovanović, Łukasz Piątek - Roman Gergel, Samuel Sztefanik (81. Jakub Wróbel), Szymon Pawłowski (76. Patrik Misak)- Bartosz Śpiączka.

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Patryk Kun, Dawid Sołdecki, Michał Nalepa (73. Siergiej Kriwiec), Mateusz Szwoch, Grzegorz Piesio (90+3 Filip Jazvić) - Rafał Siemaszko (79. Ruben Jurado).

Po meczu powiedzieli:

- Już w trzeciej minucie dostaliśmy bramkę, której nie powinno być, ale futbol to gra błędów i taki nam się przytrafił. Potem moja drużyna konsekwentnie dążyła do wyrównania. W pierwszej połowie mieliśmy jedenaście rzutów rożnych, co jest mega wyczynem jeśli chodzi o ten stały fragment, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Dużo atakowaliśmy skrzydłami i dlatego rywale wybijali piłkę poza boisko - powiedział Leszek Ojrzyński, trener Arki.

- Trudno, mamy jeden punkt. Na razie jesteśmy mistrzami remisów. Mam wrażenie, że mogliśmy więcej wycisnąć z tego meczu. Mieliśmy lekką przewagę, ale czegoś zabrakło, czegoś, czyli ostatniego podania. Nie udało nam się wypracować bardzo dobrych okazji strzeleckich, a przy kilka naszych akcjach, przy precyzyjnym dograniu piłki byłaby taka możliwość - dodał.

- Po tym meczu czujemy bardzo duży niedosyt. Byliśmy przygotowani na stałe fragmenty Arki, ale nie tak miała wyglądać nasza gra po strzeleniu gola. W drugiej połowie z naszej strony wyglądało to lepiej, Arka praktycznie nie stworzyła sobie dobrej okazji, a my z naszych akcji mogliśmy wycisnąć coś więcej - ocenił szkoleniowiec Bruk-Betu, Maciej Bartoszek.

- Akos Kecskes został zmieniony w przerwie z powodu kontuzji przywodziciela. Urazu tego doznał podczas meczu reprezentacji - dodał.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy