Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

​Warta - Stal 0-0. Adam Majewski: Wynik jest sprawiedliwy

- Drużyna, która dziś zdobyłaby pierwszą bramkę, wygrałaby ten mecz - powiedział trener Stali Mielec Adam Majewski po spotkaniu z Wartą Poznań. Ta sztuka nikomu się nie udała, zwycięzcy więc nie było.

Warta Poznań zremisowała w Grodzisku Wlkp. ze Stalą Mielec 0-0 po bardzo słabym spotkaniu. Zdobyty punkt powinien dać większą satysfakcję gościom z Mielca, którzy mają przed sobą cztery trudne spotkania, ale są w miarę spokojni w środkowej strefie tabeli. I utrzymali sporą przewagę nad Wartą.

 - Wynik 0-0 jest sprawiedliwy. W pierwszej połowie byliśmy zespołem bardziej dojrzałym, mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje bramkowe. Mateusz Mak ich nie wykorzystał, a szkoda, bo drużyna, która dziś zdobyłaby pierwszą bramkę, wygrałaby ten mecz - mówił Majewski. W pierwszej z tych sytuacji Mak uprzedził bramkarza Warty Adriana Lisa, ale po strzale golkiper zdążył trącić piłkę, która minimalnie minęła bramkę. W drugiej Mak nie trafił do siatki w sytuacji sam na sam, choć prawdopodobnie i tak był na pozycji spalonej.

Reklama

Stal Mielec za mocno się cofnęła

Po przerwie Stal była już jednak dużo słabsza od rywala, rzadko odgryzała się kontrami. - Za bardzo się cofnęliśmy, nie umieliśmy się dłużej utrzymać przy piłce na własnej połowie. A na dodatek nie potrafiliśmy też wyjść spod pressingu Warty - mówił Majewski.

Teraz jego zespół czeka znacznie trudniejsza przeprawa - Stal podejmie drugi poznański zespół, Lecha. Mecz z liderem PKO Ekstraklasy w piątek o godz. 20.30.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy