Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Kanonada w Mielcu. Kapitalna odpowiedź Stali!

To było widowisko! Stal Mielec pokonała 4-2 Zagłębie Lubin w meczu 11. kolejki PKO Ekstraklasy. Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale w końcówce spotkania zmarnowali rzut karny.

Gospodarze mogli otworzyć wynik spotkania już w 10. minucie. Przed doskonała okazją ku temu stanął Jonathan De Amo. Nie wytrzymał jednak nerwowo i nie trafił w bramkę. 

Goście nie potraktowali tego incydentu z wystarczającą powagą. To był błąd. Jeszcze przed upływem kwadransa otrzymali pierwszy cios.

Spod linii bocznej centrował Grzegorz Tomasiewicz, do piłki na piątym metrze wyskoczył Mateusz Mak, uderzył głową i po chwili było 1-0. Fatalnie zachował się w tej sytuacji Dominik Hładun - wyszedł z bramki mało dynamicznie i a za moment zawahania zapłacił drogo.    

Lubinianie wyrównali w 22.minucie. Kapitalnym strzałem z narożnika pola karnego popisał się wówczas Erik Daniel. Rafał Strączek próbował sięgnąć futbolówki, ale nie miał na to najmniejszych szans.    

Kilka chwil później pojedynek powietrzny znów wygrał Mak, ale tym razem trafił tylko w poprzeczkę. 

Reklama

Odpowiedź Zagłębia? Niemal zabójcza. Po nieudanej pułapce ofsajdowej w wykonaniu Mateusza Matrasa sam na bramkę Stali pognał Tomasz Zajić, w końcowej fazie akcji zagrał w tempo do Patryka Szysza, a ten... dwa razy ustawiał sobie piłkę i w końcu posłał ja obok słupka. To powinien być gol.   

Tym razem niewykorzystana sytuacja nie zemściła się okrutnie. Wręcz przeciwnie - goście dostali dar od losu w postaci samobójczej bramki Krystiana Getingera. 

Stal - Zagłębie. Mielczanie zaczynają strzelaninę

Dobre tempo spotkania zwiastowało kolejne gole po przerwie. I rzeczywiście - kibice nie mogli narzekać na brak mocnych wrażeń. Szczęsliwi byli jednak ci, którzy sympatyzują ze Stalą.

Mielczanie wpisali się na listę strzelców trzykrotnie. Najpierw rzut karny wykorzystał Tomasiewicz, potem z najbliższej odległości własny strzał dobił Mak, a Marcin Flis uderzeniem głową sfinalizował dośrodkowanie z rzutu rożnego.   

Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale w 83. minucie Fabian Piasecki nie wykorzystał "jedenastki". Dwie minuty później drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, otrzymał defensor "Miedziowych" - Aleksandar Pantić. Dla Serba był to debiut w polskiej Ekstraklasie. 

Trzy poprzednie mecze wyjazdowe (liga + puchar) lubinianie kończyli zwycięstwem, nie tracąc gola. Tym razem zderzyli się ze ścianą.  

Stal Mielec - Zagłębie Lubin 4-2 (1-2)

Bramki: 1-0 Mak (14.), 1-1 Daniel (22.), 1-2 Getinger (41. samobójcza), 2-2 Tomasiewicz (52. karny), 3-2 (63. Mak), 4-2 Flis (75.)  

PKO Ekstraklasa - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje