Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Wybraliście najzabawniejsze i najbardziej absurdalne zagranie rundy jesiennej w Ekstraklasie

Flavio Paixao i Jacek Kiełb ze Śląska Wrocław nie mieli sobie równych. Pozostałe miejsca na podium dla zawodników Legii Warszawa.

Nominowanych było sześć zagrań. Duet Śląska Wrocław dostał 38 proc. Waszych głosów i otrzymuje niechlubne wyróżnienie.

Reklama

Śląsk prowadził z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza (1-0), gdy w 82. minucie zawodnicy gości we dwóch pobiegli na bramkarza Termaliki.

Kiełb wybiegł jednak przed Paixao, a Portugalczyk podał mu piłkę do przodu. Zgodnie z przepisami w tej sytuacji linię spalonego wyznaczała futbolówka, więc arbiter liniowy nie miał wątpliwości i podniósł chorągiewkę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się 1-1.

"Ależ zepsuli tę akcję" - nie mógł się nadziwić komentator meczu, a Kazimierz Węgrzyn dodał: "Jak ten Kiełb mógł się tak ustawić? Przecież widział, że jest przed Flavio. To nieprawdopodobne, by zepsuć taką akcję!"

Suchej nitki na kolegach nie pozostawił też Tomasz Hołota. - Mieliśmy... no 200-procentową sytuację. Takie rzeczy robi się w juniorach i nawet piłkarze z naszej akademii nie psują takich sytuacji, potrafią utrzymać linię spalonego - skomentował szyderczo pomocnik. wrocławian.

A sytuacja wyglądała tak

Drugie miejsce zajęło to uderzenie Michała Kucharczyka z Legii Warszawa (23 proc. głosów)
 

A trzecie było dośrodkowanie Tomasza Brzyskiego (15 proc.)

Wszystkie nominacje możecie obejrzeć TUTAJ

Dowiedz się więcej na temat: Flavio Paixao | Jacek Kiełb | Śląsk Wrocław | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje