Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 7 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1-1. Łukasz Broź: Zdajemy sobie sprawę z naszego położenia

Siedem lat temu na stadionie Wisły świętowali mistrzostwo Polski, a w niedzielę przy Reymonta grali z nożem na gardle. Śląsk Wrocław po fatalnych występach znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. - Nie dopuszczamy do siebie myśli o spadku - podkreśla Łukasz Broź.

6 maja 2012 roku Śląsk w Krakowie urządził sobie wielką fetę. Kibice wypełnili prawie cały sektor za jedną z bramek, a po wygranej 1-0 wrocławianie byli już pewni mistrzostwa Polski.

Dziś to jednak zupełnie inna drużyna. Do Krakowa przyjechali jako zespół ze strefy spadkowej z bagażem czterech porażek z rzędu, a kibice z Wrocławia nie dość, że zjawili się w niewielkiej grupie, to jeszcze kilka dni wcześniej bardzo ostro dali do zrozumienia zawodnikom, co myślą o ich grze.

Optymizm trenera

Sytuacja w Śląsku robi się bardzo nerwowa i remis z Wisłą niewiele ją poprawił. Wrocławianie znajdują się na 15. pozycji i do Arki Gdynia tracą trzy punkty. Mogli zbliżyć się na jeden, ale nie potrafili pokonać osłabionej Wisły, która mecz kończyła z pięcioma młodymi zawodnikami w składzie.

Reklama

- Bardzo chcieliśmy wygrać, ale nie udało się. Stworzyliśmy kilka sytuacji, oddawaliśmy strzały, ale musimy poprawić celowniki. Jak to się uda, to będzie lepiej - uważa Łukasz Broź, dla którego walka o utrzymanie też jest czymś nowym, bo np. z Legią Warszawa zdobył cztery mistrzostwa Polski.

Optymizmem po remisie w Krakowie próbował zarażać trener Viteżslav Laviczka. - Nasza drużyna była bardzo waleczna i za to chłopakom podziękowałem - podkreślał szkoleniowiec Śląska.

Broź: - Ten mecz na pewno był lepszy niż poprzedni. Początek mieliśmy fajny, strzeliliśmy bramkę, wszystko było pod kontrolą. Później Wisłą przejęła inicjatywę na kilkanaście minut, stworzyła 2-3 groźne sytuacje i zdobyła gola - rozkłada ręce obrońca Śląska.

"Nikt tej myśli nie dopuszcza"

Teraz przed wrocławianami jeden z najważniejszych tygodni w historii klubu. Serię spotkań o życie rozpoczynają w sobotę w Sosnowcu meczem z Zagłębiem. Jeśli nie wygrają z ostatnią drużyną w tabeli, to znajdą się w położeniu nie do pozazdroszczenia.

- Wiemy, jaka jest sytuacja i nie ma co tego ukrywać. Bronimy się przed spadkiem, ale nikt do siebie nie dopuszcza tej myśli... Przed nami jeszcze spotkania z sąsiadami w tabeli i musimy wygrać kolejny mecz, a wtedy sytuacja się poprawi. Zdajemy sobie jednak sprawę z położenia, w jakim się znaleźliśmy - przyznaje Broź.

PJ

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje