Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (9 pkt.)

Tadeusz Pawłowski: Więcej odwagi w sędziowaniu Legii Warszawa

Nie tak wyobrażali sobie kibice Śląska Wrocław inaugurację nowego sezonu Ekstraklasy. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego przegrali wyraźnie z Legią Warszawa 1-4. Trener wrocławskiego zespołu przyznał, że zwycięstwo gości było zasłużone, ale miał zastrzeżenia do pracy sędziów.

Śląsk prowadził po bramce Flavio Paixao, który w 28. minucie zmusił do kapitulacji Duszana Kuciaka. Potem gole strzelała już tylko Legia. Do remisu jeszcze przed przerwą doprowadził Dominik Furman, a po zmianie stron do siatki gospodarzy trafili jeszcze Tomasz Jodłowiec i dwukrotnie Nemanja Nikolić.

"Uważam, ze Legia wygrała zasłużenie. Źle się nam ułożył ten mecz, bo prowadziliśmy 1-0 i po indywidualnym błędzie trafił się rzut wolny. A sędzia bardzo daleko ustawił mur, chyba z 11 metrów od piłki i było wyrównanie. Rozstrzygający moment to jednak gol na 2-1. Nieatakowany zawodnik strzela nam bramkę. Straciliśmy gole po stałych fragmentach i dośrodkowaniach z boku - nad tym musimy szczególnie pracować, żeby w Goeteborgu to się nie powtórzyło. Mieliśmy potem jeszcze swoje okazje, ale nic nie wpadło. Robert Pich był blisko, zrobił dobrą akcję, lecz gdy zostało ostatnie zagranie - wpakować piłkę do siatki - to nie trafił. 4-1 to trochę za wysoki wynik, ale zasłużone zwycięstwo gości" - skomentował Tadeusz Pawłowski.

"Podziękowałem arbitrowi i powiedziałem, żeby mieli więcej odwagi sędziować Legii. W decydujących momentach było trochę decyzji przeciwko nam, jednak najważniejsze, żeby arbitrzy nie bali się sędziować Legii" - zaapelował szkoleniowiec Śląska.

W czwartek wrocławian czeka rewanżowy mecz z IFK Goeteborg w 2. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. W pierwszym meczu we Wrocławiu padł bezbramkowy remis. Rywal Śląska w niedzielę zremisował ligowy mecz szwedzkiej ekstraklasy z IFK Norrkoeping 2-2.

Reklama


"Jesteśmy na tym etapie, zmuszeni poniekąd przez kalendarz gier, że trzeba dokonywać rotacji w składzie. Chłopcy muszą zrozumieć, kto idzie na trybuny, kto na ławkę, a kto na murawę. Musimy się tego nauczyć, bo pierwszy raz mamy taką sytuację, że w ogóle mamy kim tak rotować. Rozstrzygamy to ze sztabem szkoleniowym, na boisko wychodzą najlepsi. A ci co teraz są na trybunach, muszą pokazać pracą na treningach, że zasługują na meczową osiemnastkę" - stwierdził Pawłowski, który ma jeszcze nadzieję na wzmocnienie składu.

"Myślimy jeszcze nad transferami, może ofensywny pomocnik. Nie jest łatwo sprowadzić klasowego piłkarza, ale my nie chcemy tego robić na szybko. Myślę, że ktoś jeszcze do nas dołączy" - podkreślił trener Śląska.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Typuj wyniki spotkań Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Legia Warszawa | Tadeusz Pawłowski | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje