Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Stanislav Levy: Czeka na trudne spotkanie

- Bilans meczów z Koroną nie jest dla nas korzystny, co pokazuje, jak trudne spotkanie nas czeka - przyznał przed niedzielnym pojedynkiem w 16. kolejce piłkarskiej ekstraklasy z zespołem z Kielc trener Śląska Wrocław Stanislav Levy.

Śląsk z Koroną na różnych szczeblach rozgrywkowych zmierzył się do tej pory 12 razy. Trzy spotkania wygrał, pięć - zremisował, a cztery razy górą byli kielczanie. W ekstraklasie zwyciężył tylko raz - w sierpniu 2012 roku, ale gracze rywali jeszcze w pierwszej połowie ujrzeli dwie czerwone kartki.

Czeski szkoleniowiec zauważył, że przeglądał te statystyki i był mocno zaskoczony.

- Bilans dotychczasowych spotkań Śląska z Koroną jest dla nas wyjątkowo niekorzystny, co pokazuje, że z tą drużyną zawsze nam się ciężko grało i niedzielny mecz - mimo pozycji kielczan w lidze - nie będzie dla nas łatwy - dodał.

Korona zajmuje aktualnie w tabeli 13. miejsce, a we wtorek odpadła z Pucharu Polski, przegrywając z pierwszoligową Arką Gdynia aż 1-5.

Levy zwrócił jednak uwagę, że przed pucharowym pojedynkiem kielczanie pokonali na wyjeździe silną Cracovię, a w Gdyni zabrakło kilku zawodników z podstawowego składu.

- Ten wynik z Gdyni nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Widać, że kielczanie postanowili skupić się na lidze i oszczędzać siły na pojedynek z nami. Wcześniej pokonali Cracovię, która jako jedyna w październiku wygrała wszystkie spotkania. To wiele mówi o sile naszego niedzielnego rywala - analizował Levy.

W Śląsku nastroje przed niedzielnym meczem są bardzo dobre. Wrocławianie wygrali dwie ostatnie potyczki ligowe i awansowali w tabeli na ósme miejsce. Spokój zakłóca tylko kontuzja Sebastiana Mili i wydarzenia, które miały miejsce w szatni po przegranej przed dwoma tygodniami z Zawiszą Bydgoszcz (1-2), a ostatnio częściowo zostały ujawnione.

Nikt nie chce zdradzić, co się wówczas dokładnie wydarzyło, zasłaniając się "tajemnicą szatni". Wiadomo jednak, że w zdarzeniu brali udział Rafał Gikiewicz i Przemysław Kaźmierczak, co potwierdza fakt, że obaj zostali ukarani finansowo przez klub. Dodatkowo pierwszy stracił miejsce w podstawowej jedenastce i jest bardzo prawdopodobne, że zimą będzie musiał opuścić drużynę.

Niemal równo rok temu konflikt z kolegami z zespołu miał Łukasz Gikiewicz, brat bliźniak Rafała. Dotrwał co prawda w Śląsku do końca sezonu, ale latem rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.

Mecz Śląsk - Korona zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 15.30. Transmisja w Canal + Sport.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje