Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Śląsk zagra z Lechią w najmocniejszym składzie

W najmocniejszym składzie i z nadzieją na podtrzymanie dobrej formy z poprzednich meczów przystąpią do niedzielnego pojedynku ligowego z Lechią Gdańsk piłkarze Śląska Wrocław. Jedynym problemem dla mistrzów Polski może być zmęczenie dużą liczbą spotkań.

Dla wrocławian będzie to piąte spotkanie, które rozegrają w ciągu ostatnich dwóch tygodni. W tym czasie podopieczni trenera Stanislava Levy'ego wygrali w lidze z Górnikiem Zabrze (2-1) i zremisowali z Polonią Warszawa (2-2), a w półfinale Pucharu Polski dwukrotnie pokonali Wisłę Kraków (2-1 i 3-2), awansując do finału.

Szkoleniowiec Śląska przyznał w piątek, że wszystkie te pojedynki kosztowały jego zawodników sporo sił, ale osiągane wyniki sprawiły, że w drużynie jest bardzo duża motywacja, by tę udaną serię kontynuować. "Po sobotnim treningu zobaczymy jak piłkarze wyglądają pod względem fizycznym i podejmiemy decyzję o ostatecznym składzie" - zapowiedział.

Reklama

Oceniając rywala trener przyznał, że choć Lechia nie wygrała czterech ostatnich spotkań, to absolutnie nie można lekceważyć jej potencjału. "W ostatnim meczu z Jagiellonią gdańszczanie stworzyli sobie bardzo dużo sytuacji strzeleckich i gdyby nie brak skuteczności, mogliby pokusić się o zwycięstwo. Wciąż mają także matematyczne szanse na zajęcie miejsca gwarantującego występ w europejskich pucharach" - dodał.

W niedzielę Levy będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, w tym m.in. z obrońcy Adama Kokoszki, który w meczu Pucharu Polski z Wisłą Kraków został mocno uderzony w głowę.

Początek niedzielnego meczu, który odbędzie się we Wrocławiu, zaplanowano na godz. 14.30.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Lechia Gdańsk | Ekstraklasa | Sebastian Mila

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje