Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (9 pkt.)

Śląsk Wrocław zagra w Krakowie bez Grajciara i Gecova

Śląsk Wrocław w siódmej kolejce Ekstraklasy będzie musiał sobie radzić bez dwóch piłkarzy. W wyjazdowym meczu z Wisłą Kraków nie wystąpią Peter Grajciar i Marcel Gecov. - Jedziemy do Krakowa w nie najsilniejszym składzie - podsumował drugi trener Śląska Paweł Barylski.

We Wrocławiu zwłaszcza żałują Grajciara, bo uraz przydarzył mu się w momencie, kiedy jego forma wyraźnie szła w górę. Słowacki pomocnik świetnie się zaprezentował w meczu Pucharu Polski z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn, gdzie zdobył gola. Kilka dni później w ligowym starciu z Górnikiem Łęczna też był wyróżniającą się postacią, aż do momentu, kiedy z powodu urazu stopy musiał zejść z boiska. Według sztabu trenerskiego Śląska, kontuzja nie jest groźna, ale zawodnik nadal nie trenuje z zespołem i nie może być brany pod uwagę w ustalaniu składu.

Reklama

Brak Gecova powinien być mniej odczuwalny, bo Czech od momentu przyjścia w lipcu do zespołu z Oporowskiej nie wywalczył sobie mocnej pozycji w kadrze meczowej. Najpierw miał zaległości treningowe, a kiedy zaczął fizycznie prezentować się lepiej, nabawił się kontuzji.

Mimo braku dwóch zawodników, Barylski zapowiedział, że Śląsk pojedzie do Krakowa, aby zdobyć jakieś punkty. - Choć Wisła to klasowy zespół, zdajemy sobie sprawę z wartości naszego zespołu. Będziemy chcieli stworzyć dobre widowisko i wrócić do domu z punktami - dodał.

Obie drużyny w poprzedniej kolejce zremisowały, ale wyniki te zostały przyjęte zupełnie inaczej. Wisła zdołała zdobyć punkt na gorącym terenie w Szczecinie z Pogonią (1-1), a Śląsk uzyskał taki sam wynik z Podbeskidziem Bielsko-Biała u siebie. Wrocławianie mieli w tym spotkaniu mnóstwo sytuacji bramkowych, rzut karny, ale nie potrafili trafić do siatki.

- W tym spotkaniu zdominowaliśmy rywala i brakowało nam tylko kropki nad "i". W tygodniu mocno pracowaliśmy, aby odwrócić do w najbliższym spotkaniu. W Krakowie spotkają się dwie klasowe drużyny, dobrze przygotowane piłkarsko i dlatego spodziewam się dobrego spotkania - powiedział obrońca Śląska Mariusz Pawelec, który w spotkaniu z Podbeskidziem zszedł z boiska z powodu urazu, ale będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na Wisłę.

Trener Barylski nie chciał zdradzać ewentualnej taktyki na piątkowy pojedynek. Dodał jednak, że nie będzie ona się wiele różniła od tej na wcześniejsze spotkania. - Kto nas analizuje, ten wie, że Śląsk chce mieć piłkę i zdominować przeciwnika, chociaż wyniki nie są jeszcze satysfakcjonujące, bo w paru meczach straciliśmy punkty. Z Wisłą będziemy chcieli zagrać podobnie. Zmieniając taktykę pod konkretnego przeciwnika traci się swoją tożsamość, a my nie chcemy tego robić - zakończył Barylski.

W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu w starciu obu ekip górą w Krakowie byli wrocławianie, którzy wygrali 1-0. Jedynego gola zdobył Robert Pich, dla którego piątkowy mecz może być pożegnaniem z Śląskiem. Słowackiemu pomocnikowi w grudniu wygasa kontrakt, ale może już odejść w tym okienku transferowym, bo będzie to ostatnia szansa, aby klub z Oporowskiej zarobił coś na jego sprzedaży.

W tabeli Śląsk z dziewięcioma punktami jest szósty i wyprzedza Wisłę o dwa oczka i dwie pozycje. Piątkowy pojedynek rozpocznie się o godz. 20.30.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje