Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0-1 w meczu 7. kolejki Ekstraklasy

Wydawało się, że Śląsk zmiecie Wisłę w drugiej połowie, ale stemplował słupki i poprzeczki. Tymczasem Zdenek Ondraszek wykorzystał jedyną okazję, jaką miał i strzałem z bliska zapewnił krakowianom trzy punkty w 90. minucie! Wisła awansowała na pozycję wicelidera!

Kliknij, by zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków

Reklama

Relacja na żywo na urządzenia mobilne z meczu Śląsk - Wisła

Dla Wisły Kraków to trzecie zwycięstwo z rzędu i zarazem pierwszy mecz bez Patryka Małeckiego, który wczoraj został wytransferowany do Spartaka Trnawa.

"Biała Gwiazda" od początku ruszyła na gospodarzy, czasem zamykając ich w polu karnym. Atakowała skrzydłami, głównie prawym, ale im bardziej mecz się rozwijał, tym częściej do głosu dochodził na lewej flance Martin Kosztal, który potrafił mijać po dwóch rywali.

Po wycofaniu Kosztala Rafał Boguski uderzał z 17 m, ale nieczysto trafił w piłkę, więc złapał ją Dawid Słowik.

"Biała Gwiazda" nacierała, lecz to przyczajony Śląsk w I połowie stwarzał lepsze okazje. Błyszczał Marcin Robak. W 27. min urwał się spod opieki Marcina Wasilewskiego, składał się do strzału w dobrej okazji, ale Wisłę uratował wślizg Macieja Sadloka.

Najlepszą okazję wrocławianie mieli w 21. min, gdy po podaniu Arkadiusza Piecha Sadlok o mały włos nie wpakował piłki do własnej bramki - zagrał ją głową w słupek!

Wrocławianie ruszyli do szturmu na początku drugiej połowy. Stworzyli tak wiele sytuacji, że spokojnie mogli rozstrzygnąć to spotkanie, ale nie znaleźli sposobu na pokonanie Mateusza Lisa. W 63. Min Michał Chrapek podał z rzutu wolnego, Lis wyszedł i minął się z piłką, ale Wisłę uratowała fakt, że Robert Pich główkował minimalnie niecelnie.

Świetną okazję w końcówce miał Mateusz Radecki, który po podaniu Abmadzadeha Farshada zagłówkował z siedmiu metrów w kozioł, lecz trafił w słupek!

To się zemściło! Rafał Boguski wywalczył rzut wolny, po którym Damian Gąska przypadkowo podał do Zdenka Ondraszka, a ten strzałem z pięciu metrów dał gościom trzy punkty! Wślizg Piotra Celebana okazał się być spóźnionym.

Jakby pecha Śląska było mało, minutę później mógł wyrównać Farshad. Po przerzucie z prawej strony zamykał akcję i w pełnym biegu huknął w poprzeczkę!

Po meczu Irańczyk usiadł na murawę i ze łzami w oczach nie mógł uwierzyć, jak jego ekipa przegrała ten mecz, skoro miała tyle sytuacji, a w strzałach wygrała 20-11, w celnych 6-2.

7. kolejka Ekstraklasy:

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0-1 (0-0)

Bramka:

0-1 Zdenek Ondraszek (90.).

Żółte kartki - Śląsk Wrocław: Mateusz Cholewiak, Michał Chrapek, Jakub Łabojko, Arkadiusz Piech. Wisła Kraków: Dawid Kort, Kamil Wojtkowski, Rafał Boguski.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). 

Widzów 10 033.

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Mateusz Cholewiak - Farshad Ahmadzadeh, Jakub Łabojko (72. Mateusz Radecki), Michał Chrapek (75. Maciej Pałaszewski), Robert Pich (85. Damian Gąska) - Arkadiusz Piech, Marcin Robak.

Wisła Kraków: Mateusz Lis - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Rafał Boguski, Vullnet Basha, Jesus Imaz (90+2. Zoran Arsenić), Dawid Kort (64. Tibor Halilovic), Martin Kosztal (72. Kamil Wojtkowski) - Zdenek Ondraszek. 

MiBi

Opinie trenerów:

Maciej Stolarczyk (trener Wisły Kraków): "Nie ma co ukrywać, że jestem bardzo szczęśliwy, bo wygraliśmy. To uczucie jest ponad to, co zobaczyliśmy dzisiaj, bo trzeba powiedzieć, że Śląsk stworzył sobie kilka bardzo dobrych sytuacji i mecz mógł mieć zupełnie inny rezultat. Rywal postawił trudne warunki, dobrze był zorganizowany i ciężko było nam stworzyć sobie sytuację bramkową. Na pewno Śląsk nie zasłużył na porażkę, ale taka jest piłka. Nie tak dawno to my byliśmy w podobnej sytuacji. Graliśmy dobrze, a brakowało zwycięstw. Śląsk postawił nam dzisiaj bardzo trudne warunki".

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska Wrocław): "Myślę, że od początku spotkania mieliśmy pomysł, jak wygrać z Wisłą. Perfekcyjnie trafiliśmy ze składem, w jakim będą grali. Pierwsza połowa była wyrównana. Wisła pokazała, że ma ogromny potencjał i bardzo dobrych piłkarzy. W drugiej połowie zdecydowana przewaga mojego zespołu, dużo sytuacji bramkowych i tu jest sedno sprawy - nie strzelamy goli ze stuprocentowych sytuacji. Uważam, że problemem jest skuteczność. To nie jest jedna sytuacja, ale pięć czy sześć. Zawodnicy ekstraklasy powinni strzelać gole z takich okazji. Wiedzieliśmy, co nas dzisiaj czeka z Wisłą, zneutralizowaliśmy rywali i zabrakło nam tylko skuteczności.

- Dziwna była ta sytuacja z rzutem wolnym, po którym padł gol dla Wisły. Jeżeli zawodnik strzela bez gwizdka, to powinien dostać żółtą kartkę. Sytuacja kuriozalna, począwszy od samego podyktowania tego rzutu wolnego, gdzie nie było chyba nawet kontaktu. Wisła w końcówce tylko stałymi fragmentami gry chciała coś ugrać i to się jej udało".

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!



Dowiedz się więcej na temat: Zdenek Ondraszek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje