Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0-0, powrót Brożka

W meczu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław zaledwie zremisował u siebie 0-0 z Wisłą Kraków. Wrocławianie mieli przewagę, ale byli cieniem drużyny, która błyszczała w starciu z Clube Brugge. Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie - oceń piłkarzy na grafice poniżej i wygraj nagrody!

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Śląsk - Wisła!

Tutaj znajdziesz relację w wersji mobilnej

Wisła miała wreszcie w ataku armatę za sprawą powrotu Pawła Brożka. Po dwuipółrocznej tułaczce po świecie "Brozio" nie zapomniał zgrania np. z Rafałem Boguskim, ale ewidentnie brakuje mu czucia piłki. Gdyby miał je na swoim poziomie sprzed wyjazdu do Turcji, od 9. min Wisła by prowadziła we Wrocławiu. Paweł jednak źle przyjął idealnie dograną przez Michała Chrapka piłkę, przez co zapędził się w ostry kąt, ułatwiając skuteczną interwencję Rafałowi Gikiewiczowi.

Reklama

W II połowie Brożek doszedł do pozycji strzeleckiej po rzucie rożnym, ale główkował z sześciu metrów obok słupka.

Franz Smuda zdecydował się zostawić na ławce jedynych skrzydłowych - Patryka Małeckiego i Emanuela Sarkiego, przez co w tych sektorach boiska goście byli statystami. Za wyjątkiem jednego wejścia lewą flanką Gordana Bunozy, wiślacy nie przeprowadzili ani jednej akcji oskrzydlającej.

Śląsk był groźniejszy, miał więcej jakości. Marco Paixao był cierniem w oku dla stoperów Wisły, a w drugiej linii dyktował warunki Sebastian Mila. To po jego podaniu w 43. min bramkę mógł zdobyć Tomasz Hołota, który strzelił nad poprzeczką.

W strzałach po I połowy przewaga wrocławian była druzgocąca: 10-1.

Na drugą połowę trener Smuda wpuścił Patryka Małeckiego, który zajął pozycję na lewym skrzydle. Pierwsza akcja "Małego" z Gordanem Bunozą przyniosła stuprocentową okazję Rafałowi Boguskiemu (56. min). "Boguś" strzelił z pierwszej piłki w lewy róg, ale Rafał Gikiewicz instynktownie odbił ratując swój zespół!

Końcówka należała do Śląska, zwłaszcza po wejściu Soboty. Wrocławianie nie byli w stanie jednak strzelić gola. Najbliżej tego był w 76. min Sobota, lecz po podaniu Paixao jego strzał obronił Miśkiewicz.

W Śląsku udanie zadebiutował obrońca z Izraela Oded Gavish. 


3. kolejka T-Mobile Ekstraklasy:


Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0-0

Śląsk Wrocław: Rafał Gikiewicz - Krzysztof Ostrowski, Adam Kokoszka, Oded Gavish, Amir Spahić (64. Dudu Paraiba) - Tadeusz Socha (68. Waldemar Sobota), Dalibor Stevanović, Sebastian Mila, Tomasz Hołota, Sylwester Patejuk - Marco Paixao (86. Sebino Plaku). Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Marko Jovanović, Gordan Bunoza - Ostoja Stjepanović (46. Patryk Małecki), Michał Nalepa (86. Cezary Wilk), Michał Chrapek, Łukasz Garguła, Rafał Boguski - Paweł Brożek (73. Emmanuel Sarki).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów 12 000.

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Tadeusz Socha, Krzysztof Ostrowski, Tomasz Hołota. Wisła Kraków: Ostoja Stjepanović, Łukasz Burliga, Gordan Bunoza, Michał Chrapek.

Autor: Michał Białoński

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje