Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Śląsk Wrocław. Vitezslav Laviczka: Pracujemy nad taktyką

​Przed wznowieniem rozgrywek w piłkarskiej PKO BP Ekstraklasie trener Śląska Wrocław Vitezslav Laviczka przyznał, że jest zadowolony z dyspozycji fizycznej swoich zawodników. - Teraz staramy się odbudowywać współpracę taktyczną, bo tego nie można zrobić trenując oddzielnie - dodał.

Śląsk był jednym z pierwszych zespołów w Ekstraklasie, który dostał zgodę na treningi w większych grupach. Później, kiedy już mógł ćwiczyć cały zespół, wrocławianie nadal przez pewien czas byli podzieleni na grupy, bo trenerzy uznali, że dzięki temu zajęcia będą bardziej intensywne.

Reklama

Od kilku dni zespół trenera Laviczka trenuje już w całości i jak zdradził czeski szkoleniowiec, skupia się głównie na odbudowie taktyki.

- Jestem zadowolony z tego, w jakiej dyspozycji fizycznej wrócili do nas zawodnicy po tej długiej po przerwie spowodowanej zagrożeniem koronawirusem. Robiliśmy wszystko, aby jak najlepiej wykorzystać ten czas. Obecnie na każdym treningu staramy się odbudowywać współpracę taktyczną, bo tego nie można zrobić trenując oddzielnie. Przed nami ważna, decydująca część sezonu. Pozostało jedenaście spotkań, a pierwszym krokiem jest dla nas zapewnienie sobie miejsca w grupie mistrzowskiej - dodał.

Ponieważ zespoły nie mogły rozgrywać sparingów, Śląsk radził sobie z tym w ten sposób, że organizował wewnętrzne gierki. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że piłkarze występowali w strojach w jakich grają w lidze, ze sztabu trenerskiego byli wyznaczeni oddzielni szkoleniowcy do prowadzenia zespołów a wokół boiska rozmieszono tyle piłek, ile będzie w lidze, aby jak najbardziej odwzorować warunki, które będą teraz panować w meczach ligowych.

- Niestety nie możemy rozgrywać klasycznych sparingów, dlatego organizowaliśmy wewnętrzne mecze - jedenastu na jedenastu. Nagrywamy je i jest to dla nas wartościowy materiał do analizy. Jestem zadowolony z tego, że dysponujemy na tyle szeroką kadrą, aby grać takie spotkania. Nasi piłkarze wykonali na boisku dobrą pracę, podeszli do swoich zadań z pełnym zaangażowaniem - zapewnił Laviczka.

Śląsk po 26 kolejkach w tabeli ekstraklasy zajmuje czwarte miejsce i ma dziewięć punktów straty do prowadzącej Legii Warszawa i sześć przewagi nad dziewiątym Rakowem Częstochowa. Wrocławianie mają szansę na walkę o miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach, ale z drugiej strony nie mogą jeszcze być pewni gry w grupie mistrzowskiej.

Trener Laviczka zauważył, że po tak długiej przerwie bez meczów istnieje pewna niewiadoma, co do dyspozycji zespołów a to może mieć przełożenie na zaskakujące wyniki.

- To nowa sytuacja dla każdego. Trudno więc przewidzieć, co się wydarzy. Robimy wszystko, aby nasza drużyna funkcjonowała tak, jak przed przerwą. Skupiamy się na tym, aby grać zespołowo, utrzymywać na dobrym poziomie organizację gry oraz dyscyplinę w defensywie. Będziemy musieli także radzić sobie z grą przy pustych trybunach, ale takie warunki czekają nas wszystkich - zaznaczył.

Pierwszy mecz po przerwie Śląsk zagra już w piątek u siebie, a rywalem będzie Raków. Początek spotkania o godz. 18.

Autor: Mariusz Wiśniewski

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje