Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Śląsk Wrocław. Viteżslav Laviczka: Poziom ligi czeskiej jest wyższy

Zostawmy europejskie puchary i porozmawiajmy o lidze. Jak pan po roku pracy w ekstraklasie widzi polskie kluby w porównaniu z czeskimi?

Reklama

- Czeska liga ma jednak trochę wyższy poziom, ale najlepsze polskie kluby mogłyby z powodzeniem w niej grać.

W Polsce teraz jest mocny trend stawiania na młodzież. Pojawił się przepis o przynajmniej jednym młodzieżowcu na boisku. Ma to pomóc w rozwoju i wykreowaniu nowych gwiazd ligi...

- Rozumiem sens tego przepisu. Rozumiem, że PZPN chce dać przestrzeń młodym piłkarzom, aby zbierali doświadczenie i się ogrywali. Kiedy zaczynałem przygodę jako piłkarz, to też taki przepis w Czechach był, ale na drugim poziomie. Wiem, co kierowało działaczami, ale uważam, że jeżeli młody zawodnik będzie miał odpowiednią jakość, umiejętności, to nie będzie mu potrzebny przepis, aby grać. Ale jeszcze raz powtarzam, rozumiem sens tego przepisu i go akceptuję.

W Polsce część ekspertów uważa, że młody gracz powinien jak najszybciej wyjechać do zagranicznego klubu, bo w kraju niczego się nie nauczy, a inni twierdzą, że wyjazd tak, ale po dwóch, trzech latach w ekstraklasie...

- Podobne dyskusje są w Czechach. Jedni twierdzą, że trzeba zatrzymać piłkarza, aby zebrał doświadczenie, a drudzy uważają, że lepiej, aby się doskonalił za granicą, zanim w ojczyźnie nabierze złych nawyków. Ja uważam, że młody zawodnik, czyli taki co ma 17, 18, 19 lat, powinien powinien pograć dwa, trzy lata w swojej lidze i później może jechać. Ma wtedy pewien bagaż doświadczenia, trochę styczności z dorosłą piłkę, co na pewno mu pomoże.

Zwolennicy wyjazdów młodych piłkarzy przywołują jeszcze jeden argument - niech jedzie, bo tam ma gdzie trenować, są boiska i lepsza infrastruktura.

- Macie w Polsce bardzo ładne stadiony, bo mieliście Euro 2012, ale same stadiony to nie wszystko. W Czechach też mieliśmy problemy z bazami treningowymi, ale teraz każdy region ma swoją akademię piłkarską, którą kieruje Czeski Związek Piłki Nożnej. Do tego takie kluby, jak Slavia czy Sparta też mają swoje akademie. To jest podstawa, aby wychowywać dobrych piłkarzy.  To bardzo ważny i dobry krok, który zrobiono w Czechach. Młody piłkarz musi mieć, gdzie się rozwijać, bo sam talent to nie wszystko.

Polską ligę od czeskiej różnią też kibice. Sam pan już doświadczył, jak mogą wyglądać trybuny w ekstraklasie...

- Ogromnie szanuję kibiców, którzy są dla nas dużym wsparcie. Ale to, co fani Śląska zrobili w Łodzi podczas meczu Pucharu Polski z Widzewem mi się nie podobało. Ja rozumiem to tak, że wszyscy gramy dla jednego klubu. Od piłkarzy, przez trenerów, działaczy po fanów. Wszyscy powinniśmy pracować dla dobra klubu.

Rozmawiał: Mariusz Wiśniewski

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Viteżslav Laviczka | Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje