Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 7 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Śląsk Wrocław. Uraz Sito Riery nie taki groźny

Pomocnik Śląska Wrocław Sito Riera na pewno nie zagra w najbliższym meczu czwartej kolejki Lotto Ekstraklasy z Piastem Gliwice, ale uraz Hiszpana nie jest tak groźny, jak przypuszczano i jak wskazywały powtórki telewizyjne.

Do groźnie wyglądającego faulu doszło na kwadrans przed końcem meczu z Lechią Gdańsk. Pomocnik gości Daniel Łukasik wszedł wślizgiem w nogi Riery i tan padł jak rażony. Hiszpana długo opatrywano na boisku, ale okazało się, że nie jest zdolny do gry.

- Nie wiem dokładnie, co się stało, ale nie wygląda to dobrze - przyznał zaraz po meczu trener Śląska Jan Urban.

Jak powiedział rzecznik prasowy Śląska Wrocław Tomasz Szozda, zawodnik przeszedł szereg badań i każde kolejne wskazywało, że kontuzja nie jest tak groźna, jak wyglądała. - Uraz nie okazał się jednak tak groźny, jak można było przypuszczać po obejrzeniu telewizyjnych powtórek. Pomocnik opuści mecz z Piastem Gliwice, lecz jego występ w kolejnym spotkaniu nie jest wykluczony - dodał.

Reklama

Dla trenera Urbana to doskonała wiadomość, że Riera nie będzie musiał długo pauzować, bo kadra Śląska nie jest szeroka. Poza tym już Kamil Dankowski z powodu kontuzji wypadł z gry do końca roku kalendarzowego, a Adam Kokoszka po urazie odniesionym jeszcze w poprzednim sezonie, nadal nie jest gotowy do powrotu na boisko. Cała trójka, gdyby była zdrowa, miałaby duże szanse na miejsce w wyjściowej jedenastce Śląska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje