Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Śląsk Wrocław. Tadeusz Pawłowski: Tabela to nie wszystko

Trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski przyznał, że cieszy się na wyjazdowy derbowy pojedynek z KGHM Zagłębiem Lubin w 11. kolejce piłkarskiej Ekstraklasy. "Tabela jest złudna i nie widzę w niedzielnym meczu faworyta" - dodał.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Derby Dolnego Śląska wracają do Ekstraklasy po roku przerwy. Ostatni raz Śląsk z Zagłębiem rywalizowały ze sobą w sezonie 2013/14, ale za to wtedy rozegrano trzy mecze. W dwóch spotkaniach we Wrocławiu górą byli gospodarze (2-0 i 1-0), a w Lubinie padł remis (2-2).

Teraz w przededniu 34. derbów Śląska z Zagłębiem wydaje się, że faworytem są ci drudzy. I nie tylko dlatego, że grają na własnym stadionie, ale prezentują się od początku sezonu lepiej niż wrocławianie i są wyżej w tabeli (Zagłębie zajmuje 5. miejsce, a Śląsk 12.). Trener Pawłowski powiedział, że to może być jednak bardzo złudne.

Reklama

"Tabela jest złudna, bo są w niej małe różnice i wystarczy kilka lepszych wyników i wszystko może się zmienić w każdą stronę. Dlatego nie widzę w niedzielnym meczu faworyta i obu zespołom daję po 50 procent szans na zwycięstwo" - dodał.

Nastroje w klubie z Oporowskiej nie są najlepsze, bo w dwóch ostatnich kolejkach wrocławianie ponieśli dwie porażki (z Górnikiem Zabrze 0-2 i Piastem Gliwice 1-2). I nie zmienia tego wygrana w Pucharze Polski z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Trener Pawłowski tradycyjnie jednak murem stoi za swoim zespołem.

"Wierzę w swój zespół i uważam, że w meczach z Podbeskidziem i Piastem rozegraliśmy spotkania, w których nasza gra wyglądała coraz lepiej. Dlatego do najbliższego pojedynku podchodzę optymistycznie. Nastawiamy się na otwartą grę i nie interesuje nas, kogo media uważają za faworyta" - stwierdził Pawłowski.

W niedzielnym pojedynku szkoleniowiec będzie mógł w Lubinie skorzystać z wszystkich swoich zawodników. Mateusz Machaj i Dudu Paraiba po kontuzjach teoretycznie byli dostępni już tydzień temu, ale z powodu zaległości treningowych tak naprawdę nie byli brani pod uwagę. Teraz mają szansę wybiec nawet w podstawowej jedenastce. Po karencji za kartki do gry wraca również Adam Kokoszka.

"Powrót Adama dużo nam daje jeśli chodzi o rozegranie piłki od tyłu, bo to zawodnik o dobrej technice, który ma świetny przegląd pola, a dodatkowo jest wysoki i dużo nam daje w walce o górne piłki. Zagłębie ma dwóch napastników, którzy świetnie wykorzystują sytuacje w powietrzu i Adam na pewno będzie cennym wzmocnieniem składu" - zauważył trener Śląska.

W historii derbów lepszy bilans posiada Zagłębie, które wygrywało 14 razy, sześć razy był remis i 13 razy zwyciężali wrocławianie. Ostatni mecz w Lubinie rozegrany w marcu 2014 roku skończył się remisem 2-2. Natomiast w sezonie 2012/13 Zagłębie wygrało 4-0, a sezon wcześniej Śląsk zwyciężył 5-1, co było najwyższą wygraną wrocławian na stadionie lokalnego rywala.

"W ostatnim sezonie nie z naszej winy zabrakło derbów. Cieszy mnie, że będzie to krótki wyjazd, na który wyruszamy w dniu meczu. Uważam, że czeka nas ciekawy pojedynek, bo charakter spotkania z rywalem z regionu zawsze dodatkowo motywuje piłkarzy. Liczę, że zagramy dobry mecz i zdobędziemy punkty" - podsumował Pawłowski.

Niedzielny mecz Zagłębie - Śląsk rozpocznie się o godz. 15.30. 

Dowiedz się więcej na temat: Śląsk Wrocław | Tadeusz Pawłowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje